04 listopada 2026

 

Miłość matki...

Po 12 latach wspólnego życia moja żona zażyczyła sobie, abym zaprosił inną kobietę na obiad i do kina. Powiedziała:

- Kocham cię, ale wiem, że inna kobieta też cię kocha i chciałaby spędzić trochę czasu tylko z tobą.

„Inna kobieta”, o której wspomniała moja żona to moja mama. Owdowiała 19 lat temu i od tego czasu była sama. Ponieważ moja praca, rodzina, trójka dzieci pochłaniały cały mój czas i energię, odwiedzałem ją bardzo rzadko. Tamtego wieczoru zadzwoniłem, żeby zaprosić mamę na kolację i do kina.

- Co się stało? Wszystko w porządku w domu? – zapytała z trwogą. Moja mama jest typem człowieka, który spodziewa się złych wieści, jeśli telefon dzwoni późnym wieczorem.

- Po prostu pomyślałem, że będzie miło wybrać się gdzieś razem – powiedziałem.

- To byłoby wspaniale – odpowiedziała mama.

Przyjechałem po nią w piątek po pracy. Czekała na mnie przed domem, lekko zdenerwowana. Miała na sobie sukienkę, w której widziałem ją w ostatnią rocznicę jej ślubu i starannie ułożone włosy.

- Powiedziałam moim znajomym, że mój syn spędzi dziś ze mną wieczór i wszyscy byli pod wrażeniem – powiedziała mama, wsiadając do samochodu.

Zabrałem mamę do restauracji. Mama wzięła mnie pod rękę i stąpała tak, jak gdyby była pierwszą damą. Musiałem czytać jej nazwy dań w karcie, ponieważ nie wzięła okularów. Spojrzałem na nią znad karty dań i zobaczyłem, że się uśmiecha z nostalgią.

- Kiedy byłeś mały, to ja czytałam ci kartę dań - powiedziała cicho.

- Nadszedł czas, abym mógł to odwzajemnić – odpowiedziałem.

Podczas kolacji rozmawialiśmy. To nie była żadna szczególna rozmowa, po prostu opowiadaliśmy sobie, co ostatnio wydarzyło się w naszym życiu. Zagadaliśmy się tak bardzo, że spóźniliśmy się do kina. Kiedy żegnałem się z mamą pod drzwiami jej mieszkania, powiedziała:

- Kiedyś jeszcze raz pójdziemy do restauracji. Tym razem ja cię zaproszę.

Zgodziłem się…

- Jak spędziliście wieczór? - spytała mnie żona, gdy wróciłem do domu.

- Wspaniale! O wiele lepiej, niż się spodziewałem.

Kilka dni później mama miała zawał. Zmarła, zanim przyjechała karetka.

A jeszcze po kilku dniach dostałem list z opłaconym przez mamę zaproszeniem do restauracji, w której spędziliśmy tamten ostatni wieczór.

W liście mama napisała: „Zapłaciłam z góry za naszą kolację. Co prawda, nie jestem pewna czy będę mogła w niej uczestniczyć, ale kolacja jest opłacona dla dwóch osób – dla Ciebie i dla Twojej żony. Prawdopodobnie nigdy nie znajdę słów, żeby powiedzieć Ci, jakie znaczenia miał dla mnie tamten wieczór, który spędziliśmy razem. Kocham Cię, synku.

Być może nigdy już nie otrzymasz takiej bezwarunkowej miłości, jaką jest miłość rodzicielska. Rodzice to jedyni ludzie na świecie, którzy szczerze cieszą się z naszych sukcesów i boleją z powodu naszych porażek. Jeśli wciąż masz taką możliwość – korzystaj z każdej nadarzającej się chwili, ponieważ dzień, w którym ich zabraknie, może nadejść całkiem niespodziewanie…

Po Pierwsze Ludzie

03 listopada 2026

 

Mówisz że chciałabyś dokonać zmian tylko nie wiesz jak to zrobić?

Ale czy na pewno?


Gdybyś wiedziała jakie bywają zatory energetyczne i za jakie sytuacje życiowe czy zdrowotne one odpowiadają, zrobiłabyś coś z tym?

Ale czy na pewno?


A gdybym powiedziała ci gdzie są twoje zatory energetyczne i wskazała za co odpowiadają one w twoim życiu, chciałabyś wiedzieć?

Ale czy na pewno? 


A jeżeli udrożniłabym te zatory energetyczny i energia ponownie mogłaby swobodnie płynąć zgodziłabyś się?

Ale czy na pewno?


A gdybym powiedziała ci jakie działania możesz podjąć w swoim codziennym życiu aby prowadziły cię drogą zmian, zrobiłabyś to?

Ale czy na pewno?


Jeżeli jesteś zdecydowana aby

odkryć swoje zatory energetyczne,

dowiedzieć się za co odpowiadają,

udrożnić swobodny przepływ,

i podjąć konkretne działania

to zapraszam na sesję Przywracania Swobodnego Przepływu.

Ale ty na pewno?


Maria Wiedunka 

Tylko dla osób zdecydowanych

mail: wiedunka@gmail.com

02 listopada 2026

 

Lęk przed cierpieniem

jest gorszy niż samo cierpienie.


Dla przypomnienia.

Maria Wiedunka

 

Zawsze jesteś

we właściwym miejscu,

we właściwym czasie,

aby kolejny krok

na swej drodze

postawić...

poza własne ego.


Niech się darzy 

Maria Wiedunka

01 listopada 2026

 

Pracowaliśmy z Renią na sesjach, kiedy niespodziewanie wypłynął temat jej złego samopoczucia w okresie święta zmarłych.

Kilka dni przed pierwszym listopada zaczynała czuć się nieswojo. Spadała jej energia i traciła zapał do działania. Ciało słabło. Jednak dawała radę funkcjonować.

Apogeum dolegliwości osiągała w dniu Wszystkich Świętych.

Pojawiały się bóle, zawroty głowy, mdłości... 

A kiedy wychodząc na groby, zjeżdżała windą, nogi robiły się jak z waty i bliska była omdlenia...

Sytuacja ze zbliżonymi objawami powtarzała się od dobrych kilku lat, z różnym nasileniem. Wcześniej nigdy nic takiego nie miało miejsca.

Przyczyna tej powtarzającej się sytuacji była prozaiczna... teściowa.

Kobiety nie miały ze sobą dobrych relacji, a one z roku na rok się pogarszały. Doszło do tego, że nie utrzymywały ze sobą kontaktu, jednak... 

W dniu zmarłych, nie wiadomo jakim cudem, zawsze spotkały się na cmentarzu. I takowe spotkanie wówczas nie należało do przyjemnych.

Kiedy w naszym życiu wygrywa "powinność", nigdy nie dzieje się dobrze. 

Ważne, że Renia uświadomiła sobie przyczynę swych dolegliwości. Zmieniała także swoją perspektywę i postrzeganie teściowej. Powrócił spokój do jej życia w tym temacie.

Niech się darzy 

Maria Wiedunka

 

Zaduma nad śmiercią

ujawnia nietrwałość

wszystkiego w przemijaniu.


Ukazuje bezsens

emocjonalnych działań

i pozwala dostrzec sens życia.


Dbajmy o żywych.


Maria Wiedunka

31 października 2026

 

Obudziłeś się.

Żyjesz.

Ja też.

To mamy co świętować.


Maria Wiedunka

 

Masz słabszy dzień?

Dopadły cię wątpliwości?

Osłabła motywacja?


Spójrz za siebie.

Zobacz jaką drogę przeszłaś.

Ile przeżyłaś.


Nie zawsze było kolorowo.

Był trud, ból, łzy...

I dałaś radę.


Nikt nie wie,

ile odwagi i siły

cię to kosztowało.


Dzięki temu

jesteś tu, gdzie jesteś

i tym kim jesteś.


Doceń siebie.

Bądź z siebie dumna.

I... niech się darzy.


Maria Wiedunka

30 października 2026

 

Energia posłuszna jest celowi,

który jej nadasz.


Zarządzaj świadomie energią,

bo inaczej energia będzie zarządzała tobą.


Ty wybierasz.

Ty decydujesz.

Ty korzystasz.


Nie wiesz jak?

Zapraszam na mój autorski, praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią.

Maria Wiedunka 

 

Bądź.

Zwyczajnie bądź

i obserwuj.


Uznaj wszystko to,

co się dzieje

i z przyjemnością w miłości

rób swoje.


Z miłości dla miłości

Maria Wiedunka 

wiedunka@gmail.com