Zatrzymaj się.
Przejdź przez cały swój dzień,
nie rozumiejąc go.
Jeżeli będziesz umiał powiedzieć:
"Nie rozumiem niczego,
co dzieje się w moim życiu",
twoje fałszywe rozumienie zniknie.
Vernon Howard via Maria Wiedunka
Energetycznie połączeni jesteśmy ze wszystkim, co nas otacza. Im więcej przedmiotów i rzeczy, tym więcej połączeń. Tym bardziej rozproszona jest nasza energia.
Nie dotyczy to tylko naszych miejsc zamieszkania czy pracy, ale także strychów, piwnic, garaży czy różnego rodzaju schowków.
W większości przechowujemy w naszym otoczeniu rzeczy zbędne i już od dawna nieużyteczne, ale ciągle jesteśmy z nimi powiązani energetycznie, a często i emocjonalnie.
Naszym bagażem energetycznym jest także ilość przechowywanych rzeczy na komputerach czy w telefonach lub innych nośnikach.
Może warto przyjrzeć się swoim powiązaniom z martwymi rzeczami, zrobić porządek i odzyskać część utraconej swojej energii?
Możemy się spotkać na
sesjach lub na moim autorskim, praktycznym kursie
Świadomego Zarządzania Energią, własną energią.
Maria Wiedunka
Umysł ludzki jest jak ogród.
Można go inteligentnie uprawiać;
można to robić
od przypadku do przypadku
lub nawet pozwolić mu zdziczeć.
Ale uprawiany czy zaniedbany
będzie rodził plony.
Jeżeli nie zasadzi się
pożytecznych roślin,
nie będzie się o niego dbało,
to chwasty rozsieją się w ziemi
i jedynym efektem będą
wspaniałe,
niewłaściwe,
bezużyteczne,
szkodliwe,
zaśmiecające zielska.
James Allen
A co rośnie w twoim ogrodzie?
Maria Wiedunka
Moc trzech minut
Jedna minuta to sześćdziesiąt sekund i wystarczy, aby:
1. podziękować
2. zapisać marzenie
3. wziąć głęboki oddech
4. wyprostować się
5. podnieść głowę
6. zrobić krok
7. obdarzyć komplementem
8. przeczytać inspirujące zdanie
9. pomyśleć o kimś dobrze
10. zapisać ważną myśl
11. uśmiechnąć się
12. przytulić kogoś
13. napisać smsa
14. powiedzieć dobre słowo
15. zatrzymać się
16. wybrać numer w telefonie
17. otworzyć oczy
18. poczuć zapach
19. posmakować
20. podjąć decyzję
21. ruszyć do przodu
Jedna taka minuta każdego dnia wystarczy. A powtarzana przez tygodnie, miesiące zmienia naszą perspektywę, nas i nasze życie.
Staje się nowym nawykiem.
Powyższą listę można poszerzać dowolnie, jednak proponuję abyś na początek wybrał sobie trzy minuty, które najbardziej rezonują z tobą i zaczął je praktykować.
Wiem, że wydaje się to proste i banalnie łatwe. Jednak jak zaczniesz praktykować, to może się okazać, że proste to i jest, lecz nie aż tak łatwe jakby się wydawało.
Sprawdź i przekonaj się sam jak to jest.
Masz pytania - pisz.
Chcesz coś przepracować,
umów się na sesję lub konsultację.
mail: wiedunka@gmail.com
Maria Wiedunka
Doświadczasz tylko tego, czego spodziewasz się doświadczyć.
Wiele osób zaprzeczy, ale kiedy przyjrzymy się wysyłanym zamówieniom, zaprzeczenie zacznie się rozpuszczać.
I nie ważne, czy zamówienia były pragnieniami serca, czy chciejstwami umysłu.
Z pewnością były także zamówienia wywołane strachem czy brakiem.
Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy, że prześmiewcze i poniżające żarty także są zamówieniami.
Przedmioty, którymi się otaczamy, także nie są bez znaczenia dla naszej kreacji życia.
Kiedy z uważnością się przyjrzymy, będziemy mogli zaobserwować związek przyczynowo - skutkowy.
I dla wielu może być on zaskoczeniem i niesamowitym odkryciem w procesie kreacji.
Sprawdź.
Maria Wiedunka
Przychodzi taki moment, kiedy wszystko staje się proste i łatwe. Wszystko zaczyna się przejawiać w harmonii, w wewnętrznym spokoju, w zaufaniu i w miłości.
Przychodzi moment, w którym wszystko z czym pracowaliśmy, układa się samo. Wszystkie puzzle pasują do siebie. Pojawia się cudowny obraz. Obraz miłości i odczuwanie, że jest dobrze, a będzie tylko lepiej.
Jednym zajmie to mniej, a innym więcej czasu. Drogi będą bardzo różne. Jednak wszyscy idziemy w tym samym kierunku, powrotu do domu, do miłości, miłości bezwarunkowej.
Wszyscy ci, co tego doświadczyli to wiedzą o jakich odczuciach i energiach piszę. Inni natomiast mają to jeszcze przed sobą. Nie rezygnujcie, nie wycofujcie się. Jest warto. Jest pięknie.
Masz pytania - pisz.
Chcesz coś przepracować,
umów się na sesję lub konsultację.
mail: wiedunka@gmail.com
Maria Wiedunka
Jak często słyszysz słowo "kocham" od bliskich ci osób?
A jak często słyszysz lub czytasz to słowo w mediach?
Słowo jest to samo, jednak jego energetyka jest zupełnie inna, zależna od sytuacji, w której jest wypowiadane.
Z moich obserwacji i w moim odczuciu słowo "kocham" straciło swoje pierwotne znaczenie. Zostało spłaszczone i straciło swoją cudowną moc. Jest tak często używane, że spowszechniało do tego stopnia, że niejednokrotnie zastępuje przecinek lub kropkę w zdaniu...
A jakie są twoje odczucia?
Maria Wiedunka
Znajdź czas i usiądź w ciszy.
Tak zwyczajnie, po prostu.
Wczuj się w tę cisze.
Przytul ją do siebie.
Zjednocz się z nią.
Obejmij tą ciszą wszystko,
a zarazem nic konkretnego.
Miłuj.
Obejmij swym miłowaniem
wszystko i nic konkretnego.
Poczuj przepływ.
Przepływ energii miłości.
Miłość jest przepływem.
Porzuć myślenie.
Skup się na odczuwaniu.
Oddychaj sercem.
Poczuj energię
miłości bezwarunkowej.
Miłość bezwarunkowa
jest naturalnym stanem.
Wróć do niego.
I dziel się nią.
Dawaj jej wyraz
w sposób świadomy.
W energii miłości.
Masz pytania - pisz.
Chcesz coś
przepracować,
uwolnić,
rozpuścić
umów się
na sesje lub konsultację.
mail: wiedunka@gmail.com
Maria Wiedunka
Jeżeli czujesz, że coś
zaburza twój wewnętrzny spokój
blokuje harmonię w życiu codziennym
ogranicza cię, w podejmowaniu działań
nie przynosi efektów pomimo włożonej pracy
być może nie wiesz, co to jest i jak pracować,
aby twoje życiezaczęło się zmieniać.
I może to dotyczyć relacji międzyludzkich, spraw zawodowych, zdrowia i praktycznie każdej sfery życia.
Jeżeli chcesz ruszyć z miejsca ku zmianom, dowiedzieć się co cię blokuje i ogranicza, i co z tym można zrobić, to zapraszam na konsultację, która tylko dzisiaj jest w promocji, czyli w cenie jednej otrzymujesz dwie konsultacje.
Zapraszam
mail: wiedunka@gmail.com
Maria Wiedunka
Napięcie, które nie pozwala żyć.
Napięcie oznacza pośpiech, lęk, wątpliwości.
Oznacza ciągły wysiłek, aby się obronić, być bezpiecznym, mieć pewność.
Napięcie wymusza przygotowanie się dzisiaj na nadejście jutra albo następnego życia,
ponieważ bojąc się jutra, nigdy nie zmierzysz się z rzeczywistością.
Napięcie oznacza przeszłość, której nie przeżyłeś, ale która. jakoś ci minęła. Teraz cię otacza, gnębi jak kac.
Pamiętaj jedna z podstawowych zasad życia:
Każde doświadczenie, które zlekceważyłeś, będzie wisieć nad tobą, będzie nalegać, żebyś je przeżył naprawdę do końca.
Ta cecha jest przypisana wszystkiemu, czego doświadczasz. To chce być dokończone, dopełnione. Kiedy się dopełni - wyparuje; niedokończone - nalega, torturuje cię i prześladuje, przyciąga twoją uwagę.
Mówi: "Co masz zamiar ze mną zrobić? Nie dokończyłeś - dopełnij mnie!"
Cała twoja przeszłość wisi wokół ciebie - bo niczego nie przeżyłeś naprawdę, wszystko omijałeś, angażowałeś się tylko częściowo, troszkę, na chłodno. Żadnej pełni zaangażowania, żadnej pasji. Poruszałeś się jak lunatyk. To też przeszłość wisi nad twoją głową, a przyszłość napawa cię lekiem. Jedynie co jest realne - twoja teraźniejszość - tkwi wciśnięte między przeszłość i przyszłość.
OSHO
Z czasem przestałam rozmawiać z tymi, którzy mnie nie słuchali i z tymi, którzy zawsze chcieli mieć rację...
Przestałam też szukać ludzi, którzy nigdy mnie nie szukali, myśląc o ludziach, którzy nigdy o mnie nie myśleli...
Zaczęłam robić to, w czym czuję się dobrze, bez przesady, ale z pasją...
Zaczęłam ufać swojej intuicji we wszystkim, w każdym wyborze, w każdej osobie...
Zaczęłam unikać negatywnych ludzi i zaczęłam spotykać się z kilkoma pozytywnymi ludźmi...
Ponieważ nauczyłam się szanować siebie i zaczęłam stawiać siebie na pierwszym miejscu...
Bo myślę, że na to zasługuję.
Meryl Streep
"Radzę sobie"
to problem spryskany perfumami.
Jakże często w rozmowach z wami słyszę: "radzę sobie".
Ja też kiedyś "sobie radziłam" w codziennym życiu. Nawet uważana byłam za silną i prawie "wszystko mogącą" kobietę. Często słyszałam, że "jak pani Maria tego nie załatwi, to już nikt". Jednak moje życie wówczas było skrajnie odległe od obecnego.
Niby wszystko było "w porządku" jednak nie byłam szczęśliwa. Odczuwałam braki, niedosyt, moje pragnienia zostawały li tylko w sferze pragnień.
Dzisiaj nie wszystko jest "w porządku", jednak jestem szczęśliwa. Zmieniłam się, zmieniło się moje życie, bo zmieniłam jego postrzeganie.
I nie ważne, co się dzieje na zewnątrz, co jest "nie w porządku", to nie ma już znaczenia i nie wpływa na mnie i mój spokój.
W pewnym momencie odpuściłam sobie "radzenie", bo one do niczego nie prowadzi, nie pozwala na dokonywanie zmian. Wręcz przeciwnie, zatrzymuje w tym co jest, prowadząc do stagnacji i powielania tych samych schematów w codzienności.
Według Alexandera Loyda większość doradców i terapeutów szkoli się jak uczyć innych w samodzielnym "radzeniu sobie" z problemami. Jednak są to mechanizmy, które prawie nigdy nie doprowadzają do zmian i uzdrowień.
"Dla osoby, która je stosuje, oznacza to, że do końca życia będzie miała do czynienia ze śmieciami, jakimi są jej problemy, ale nauczy się spryskiwać je perfumami za każdym razem, kiedy zaczną śmierdzieć. Będzie próbowała dojść do punktu, w którym nie będą jej one tak bardzo przeszkadzać."
Powyższy tekst popełniłam 10 lat temu i od tego czasu bardzo wiele się zmieniło we mnie. Ja się zmieniłam, a mój wewnętrzny spokój ugruntował się jeszcze bardziej.
Maria Wiedunka
wiedunka@gmail.com
Lęk stanowi doskonałą pożywkę dla wszelkich ograniczeń i blokad.
Żyjąc w strachu rezygnujesz z siebie i swoich marzeń. Ulegasz mu i oddajesz swoją moc. Masz poczucie uwięzienia i beznadziei. Żyjesz stratami przeszłości lub oczekiwaniami przyszłości.
Nie ma cię w chwili obecnej. Nie żyjesz tylko wegetujesz.
Wyjdź z klatki umysłu-sabotażysty i otwórz swoje wewnętrzne okno na świat. Zacznij świadome życie w uważności chwili.
Nie wiesz jak dokonać zmian?
Zapraszam na sesje samorozpoznania.
Maria Wiedunka
Jak się dzisiaj czujesz?
Jakimi emocjami żyjesz?
Jaką wibrację nosisz w sobie?
Jaka by nie była twoja odpowiedź, to wiedz, że właśnie teraz jesteś magnesem. Potężnym magnesem, który także właśnie teraz przeszukuje wszechświat, aby cię jak najlepiej zadowolić.
I nie ważne czy tryskasz radością czy się złościsz; czy jesteś szczęśliwy czy pełen strachu. To czym teraz wypełniasz siebie, to dostaniesz w darze od życia. Ono odpowiada na twoje życzenia, bo każde uczucie, każda emocja jest życzeniem do wszechświata o więcej, jeszcze więcej...
Zatrzymaj się.
Bądź. Teraz w tej chwili.
Zamknij oczy.
Weź kilka głębokich oddechów.
Skup się na oddechu.
Posłuchaj bicia własnego serca.
Połóż dłonie na klatce piersiowej jedna na drugiej. Bądź.
Jest inaczej?
To teraz przywołaj wspomnienie, które wywoła uśmiech na twojej twarzy i w twoim sercu. Doświadcz tej chwili.
Zjednocz się z nią. Bądź.
Bądź tyle ile potrzebujesz.
Teraz ze spokojem wróć do codzienności. Uśmiechnij się do niej i zobacz ile w niej cudowności. Zachwyć się drobiazgami.
Uśmiechaj się.
Do siebie, do mnie,
do wszystkich i wszystkiego.
Maria Wiedunka
wiedunka@gmail.com
Żyjesz. Żyjesz dniem codziennym. Żyjesz obowiązkami i powinnościami. Nie ma ciebie. Zachowujesz się jak automat. Niby chcesz się zatrzymać, ale brakuje ci czasu. Mówisz: "Jeszcze nie teraz, może później". I dalej zachowujesz się jak marionetka w rekach innych. Nie zwracasz uwagi na to, co się dzieje wokół ciebie. Nie odczytujesz sygnałów jakie daje świat, że "nie tędy droga".
I znowu powtarzasz jak mantrę: "jeszcze nie teraz, to nie ten czas", a w duchu myślisz sobie: "jakoś to będzie, może samo się zmieni". I dalej czekasz zachowując się jak dobrze zaprogramowany automat.
"Kochany, nie tędy droga", kolejny raz przemawia do ciebie świat, tym razem przez twoje własne ciało. Ignorujesz, łykając kolejną tabletkę, bo przecież praca, rachunki, rodzina. W wymówkach jesteś świetny, bo przecież ćwiczyłeś je przez całe swoje życie. A przekonanie, że "jakoś to będzie" utwierdza cię w tym, co robisz i jak siebie traktujesz.
Przychodzi jednak moment, kiedy to i ciało zaczyna się buntować przeciwko temu, jak siebie krzywdzisz i kładzie cię do łóżka. I nie ważne, czy to był wypadek czy poważna choroba, ważne że się w końcu zatrzymałeś. Odnajdujesz siebie. Nagle wszystko okazuje się nieważne, bo nie dajesz rady fizycznie. Wiele rzeczy, do tej pory uznawanych za priorytety, nie zostanie zrobionych. Nie masz na to siły, ani ochoty. Zaczynasz walczyć z chorobą, z bólem, z dyskomfortem i całym światem.
A choroba... a choroba jest twoim najlepszym nauczycielem. Chce dla ciebie dobrze. Chce abyś się zatrzymał, odnalazł siebie, podjął decyzje i dokonał zmian. Nie walcz z nią, tylko jej podziękuj, że przyszła. Odnajdź jej przyczyny i dokonaj zmian.
Każda choroba ma swoje przyczyny, których możesz się pozbyć. Jednak ważne jest czy jesteś gotowy spojrzeć w oczy temu, co spowodowało twoje niedomaganie. Jesteś gotowy pozbyć się tej właśnie przyczyny? Jesteś gotowy wyzdrowieć?
Kiedy dopada cię przeziębienie?
Wówczas kiedy bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków, które cię przytłaczają. Masz tyle rzeczy do zrobienia i nakładasz na siebie presję, aby osiągnąć określone wyniki. Przestajesz ogarniać wszytko. Jesteś niezadowolony ze swoich decyzji i masz poczucie winy. Czujesz się wypalony. Nie masz czasu dla siebie. Nie chciałeś się zatrzymać, zwolnić...
Ciało zrobiło to za ciebie.
Teraz dokładnie widzisz, co sam sobie zrobiłeś. Już wiesz jakim emocjom się przyjrzeć, aby je rozpuścić. Już wiesz jakie podjąć decyzje, aby dokonać zmian. Jednak co zrobisz, zależy tylko od ciebie. Albo dokonasz zmian już teraz, albo poczekasz do następnego razu. Jak nic nie zmienisz, to będzie następny raz i to bardziej dokuczliwy. I następny...
Chcesz dowiedzieć się:
- co mówi do ciebie ciało?
- co kryje się za twoją dolegliwością?
- jakie są przyczyny twojej choroby?
- jakim emocjom się przyjrzeć i je rozpuścić?
Jeśli nie wiesz, co choroba chce ci powiedzieć, to napisz o swoim niedomaganiu i popracujemy z tematem na sesji. Przyjrzymy się przyczynom powstania dolegliwości i emocjom z nią związanym. Rozpoczniesz proces uzdrawiania, który w wielu przypadkach następuje bardzo szybko.
Maria Wiedunka
wiedunka@gmail.com
Drzewo Obfitości.
Obraz powstał z miłości dla miłości przy użyciu kredek.
Emanuje cudowną energią podnosząc wibracje pomieszczenia, w którym się znajduje, co korzystnie wpływa na jego mieszkańców.
Podczas tworzenia moich obrazów, transformuję blokady i ograniczenia w danym temacie czy intencji. Jest to proces wielogodzinny.
Osoby, które nabyły już moje obrazy nazywają je "fraktalami miłości" czy " żywymi obrazami".
Każdy obraz emanuje energią kształtu i koloru, a przede wszystkim energią miłości.
Obrazy polecane są także do medytacji.
Poniższy obraz
Drzewo Obfitości
poleca się do zakupu.
Z miłością
Maria Wiedunka
Będą odchodzić.
To nieuniknione.
Będą od was odchodzić znajomi, przyjaciele, rodzina... Nawet ci praktykujący jogę, medytacje, czy inne ćwiczenia duchowe.
I wtedy poznacie, że czynili tak z poziomu umysłu i nie są w procesie Wzniesienia.
Odejdą, bo nie nadążą za wami, a są zbyt uwikłani w ego, by chcieć was dogonić.
Odpadną, bo będą musieli zawrócić tam, skąd przyszli, by iść z wami.
Nie dali rady i nie ma w tym niczyjej winy.
Naprawdę chcieli, ale nie dali rady wznieść się ponad swoje ego, ani pozbyć się starych oprogramowań.
Nie dali rady, więc popełnili "samobójstwo" energetyczne. Bali się Nowego i przestali iść w kierunku Życia.
Cóż, bywa i tak.
Nie Zatrzymujcie Ich...
Sława Rudnicka
Pod każdą „chorobą” kryje się zakaz robienia czegoś, co chcemy lub nakaz robienia czegoś, czego nie chcemy.
Każde uzdrowienie wymaga nieposłuszeństwa temu zakazowi lub nakazowi.
Aby być nieposłusznym, musisz pozbyć się dziecięcego strachu przed tym, że jeśli pójdziesz swoją drogą to nie będziesz już kochany czyli zostaniesz porzucony.
Ten strach prowadzi do zaburzeń świadomości.
Ten, którego to dotyczy, nie jest świadomy tego, kim naprawdę jest, ponieważ stara się być tym, kim inni od niego oczekują. Jeśli wytrwa w tej postawie, jego intymne piękno zmienia się w chorobę.
Zdrowie można znaleźć tylko w autentyczności.
Aby osiągnąć to, kim jesteśmy, musimy wyeliminować to, czym nie jesteśmy. Największym szczęściem jest bycie tym, kim jesteś.
Alejandro Jodorowsky via Maria Wiedunka
Energetyczny obraz intencyjny,
który wspiera swą energią
proces transformacji
zbędnego balastu
programów i ograniczeń,
blokujących harmonię.
Wykonałam go
kredkami ołówkowymi
i kolorowymi ołówkami
w formacie A4.
Zdjęcie, nie oddaje
piękna obrazu.
Obraz powstawał
w energii miłości
i emanuje energią
kształtu i koloru.
Jest także
doskonałym narzędziem
do medytacji.
Proces malowania
to ponad 30 godzin transformacji
blokada i ograniczeń,
tworzących zatory energetyczne
w swobodnym przepływie.
Obraz poleca się do zakupu.
(bez ramki)
Maria Wiedunka
Wszystko jest proste i łatwe
Przychodzi taki moment, kiedy wszystko staje się proste i łatwe. Wszystko zaczyna się przejawiać w harmonii, w wewnętrznym spokoju, w zaufaniu i w miłości.
Przychodzi moment, w którym wszystko z czym pracowaliśmy, układa się samo. Wszystkie puzzle pasują do siebie. Pojawia się cudowny obraz. Obraz miłości i odczuwanie, że jest dobrze, a będzie tylko lepiej.
Jednym zajmie to mniej, a innym więcej czasu. Drogi będą bardzo różne. Jednak wszyscy idziemy w tym samym kierunku, powrotu do domu, do miłości, miłości bezwarunkowej.
Wszyscy ci, co tego doświadczyli to wiedzą o jakich odczuciach i energiach piszę. Inni natomiast mają to jeszcze przed sobą. Nie rezygnujcie, nie wycofujcie się. Jest warto. Jest pięknie.
Masz pytania - pisz.
Chcesz coś przepracować,
umów się na sesję.
W energii miłości
Maria Wiedunka
Dostaję wiadomość od znajomej, która wybiera się do kraju:
- Możesz kupić...? - pyta.
- Mogę. - odpowiadam.
Po paru dniach telefon.
Dzwoni znajoma już z kraju.
- Kupiłaś? - pyta.
- Nie. - odpowiadam.
Zapada cisza...
A po chwili słyszę w głosie zaskoczenie i zdziwienie:
- Jak to? Przecież miałaś kupić!
- Nie miałam. - odpowiadam.
- Przecież prosiłam. - znajoma nie odpuszcza.
- Nie prosiłaś. - spokojnie, ale stanowczo odpowiadam.
- Jak to? Przecież... - słyszę coraz większe poirytowanie w jej głosie.
Przerywam jej potok słów, mówiąc:
Zapytałaś mnie czy mogę kupić...? I odpowiedziałam, że mogę. Tylko tyle.
Nic nie wspomniałaś o tym, że miałam coś ci kupić, tylko zapytałaś o moje możliwości kupienia tego.
Stworzyłaś sobie pewne oczekiwanie na bazie, że ja mam domniemać, że ty chcesz abym to kupiłam. A wystarczyło powiedzieć "kup".
To jeden z wielu przykładów braku porozumienia w relacjach.
Wolimy
komunikować się niż rozmawiać
pozostawać w niedomówieniach
bazować na domyślności innych.
Bo tak jest łatwiej i wygodniej. Czyżby?
Chcesz poprawić swoje relacje z innymi. Zapraszam na sesje. Zrobimy to.
Maria Wiedunka
Każdy z nas doświadczył w swoim życiu sytuacji stresowej i to za pewne nie jednej. U wielu osób stres stał się nawet codziennym towarzyszem podróży przez życie.
Często z góry zakładamy, że stres w danej sytuacji stresowej powodowany jest strachem. I tak bywa, bo strach ma wiele przyczyn wywołujących stres.
Jednak to nie strach jest dominującą, negatywna energią powodującą stres, lecz wstyd. Tak dobrze przeczytałeś, wstyd. I nie chodzi mi tu o wstyd, który jesteś w stanie zauważyć, bo momentalnie odczuwasz go w ciele.
Mówię tu o wstydzie tak subtelnym, czytaj niezauważalnym, którego często nie jesteśmy świadomi. Jest mały, wydawałoby się nieistotny, ale o ogromnej destrukcyjnej mocy, wpływającej na nasze życie.
Być może dlatego, że jest taki niepozorny, to często uznawany jest małoważny w samorozwoju. Nic błędniejszego. Nie ważne czy mały czy większy, wstyd to wstyd i ma w sobie niewyobrażalną blokadę dla naszego samorozwoju. Często jest najistotniejszym naszym ograniczeniem w manifestacji i materializacji. Działa najbardziej destrukcyjnie ze wszystkich negatywnych emocji.
A teraz wspomnij sobie sytuacje, w których byłeś świadomy emocji wstydu. I co teraz czujesz? Jakie reakcje w ciele zauważasz?
No to pojawił się temat do przepracowania i uwolnienia.
A co z tym nieuświadomionym?
Maria Wiedunka
Wielki światowy nauczyciel Paramahansa Yogananda mawiał, że ci którzy podejmują pracę nad sobą i swoją świadomością robią to nie tylko dla siebie, ale też dla siedmiu pokoleń wstecz i siedmiu pokoleń do przodu...
Gdy po raz pierwszy usłyszałam to zdanie na szkoleniu u Christiny Thomas w jej Instytucie Światła Wewnętrznego byłam zdumiona, a jednocześnie niesamowicie zmotywowana.
Jeżeli moja praca wewnętrzna będzie służyć moim dzieciom, wnukom, prawnukom, praprawnukom i ich dzieciom.... to warto ją kontynuować i świadomie kroczyć ścieżką światła.
Ewa Foley
Jeśli twoi przyjaciele
mają bar, pij tam.
Jeśli twoi przyjaciele
mają markę, noś ją.
Jeśli twoi przyjaciele
mają sklep, kupuj tam.
Jeśli twoi przyjaciele
mają restaurację, jedz tam.
Jeśli twoi przyjaciele
wydają książkę, przeczytaj ją.
Jeśli twoi przyjaciele
są artystami, wspieraj ich sztukę.
Jeśli twoi przyjaciele
prowadzą wydarzenia, uczestnicz w nich.
Zamiast pytać o zniżkę,
zapytaj jak możesz pomóc.
Wspierajmy
małą przedsiębiorczość
zamiast wielkie korporacje.
Stać nas na to!
Dawid Pałka
Prostota
Jesteśmy otoczeni nadmiarem przedmiotów i rzeczy. Często zbędnych do życia. W większości nie potrafimy już żyć skromnie. Mamy przesyt dóbr materialnych i zbyt wielki ich wybór. W efekcie większość z nich marnujemy.
Nadmiar powoduje chaos, a on z kolei blokuje swobodny przepływ energii, bo przestrzeń, w której żyjemy jest zwyczajnie zagracona.
Możesz dokonać zmian w swojej przestrzeni i przekonać się, że dopiero kiedy usuniesz wszystko, co niepotrzebne, dostrzeżesz nowe perspektywy. Wówczas to, podstawowe czynności jak ubieranie się, jedzenie, spanie, zyskają inny, głębszy sens i nabiorą innego, znacznie przyjemniejszego wymiaru.
Nie chodzi o dążenie do doskonałości, ale o wzbogacenie życia. Nadmiar pozbawiony jest wdzięku i elegancji. Niszczy wewnętrzny spokój i pozbawia wolności.
Niech się darzy
Maria Wiedunka
Obyś został pobłogosławiony dzieckiem...
Które ci się przeciwstawia,
abyś mógł nauczyć się odpuszczać kontrolę.
Które cię nie słucha,
abyś to ty mógł nauczyć się słuchać.
Które uwielbia się ociągać,
abyś nauczył się cierpliwości.
Które gubi różne rzeczy,
abyś nauczył się rezygnować z przywiązania.
Które jest bardzo wrażliwe,
abyś poznał piękno spokoju.
Które jest nieuważne,
abyś nauczył się koncentrować
Które ośmiela się buntować,
abyś nauczył się myśleć niekonwencjonalnie
Które się boi,
abyś nauczył się ufać.
Obyś został pobłogosławiony dzieckiem...
Które nauczy cię,
że nigdy nie chodzi o nie
lecz zawsze o CIEBIE
Dr. Shefali Tsabary via Maria Wiedunka
Aktywuj magnetyzm serca,
bo wszystko zaczyna się
w twoim sercu.
Jednak aby tak się działo, to twoje serce musi być wypełnione spokojem. Dopiero wówczas będzie dla ciebie prawdziwym przewodnikiem w życiu. Gdy wypełnia cię spokój, pojawia się harmonia na wielu poziomach, a "skutkiem ubocznym" jest zaufanie do siebie i świata.
Życie płynie.
Obecnie większość ludzkich serc jest pozamykana przez strach i lęk o byt, o jutro... A przebywanie w niskich energiach potęguje je i przyciąga ich jeszcze więcej, co przekłada się na konkretne sytuacje w życiu i stany chorobowe.
Podniesienie wibracji i zmiana energetyczna jest stosunkowo prosta, kiedy zarządza się energią. Kiedy to ty świadomie zarządzasz energią, a nie energią tobą.
Aktywuj energetyczną moc i zarządzaj nią dla swojego i innych dobra.
Zapraszam na kurs
Świadomego Zarządzania Energią,
który prowadzę online
z indywidualnym podejściem 1:1.
Pozwól sobie poczuć spokój i aktywuj swój magnetyzm serca.
Maria Wiedunka
Już czas...
Odkorkuj butelkę.
Butelkę z eliksirem miłości własnej.
Już dłużej nie przyglądaj się jej.
Wystarczy.
Odważ się.
Otwórz ją wreszcie.
Pij gasząc pragnienie miłości.
Doceń siebie.
Zobacz ile zrobiłaś
i czego dokonałaś.
Jesteś wspaniała i wyjątkowa.
Podziękuj sobie za wszystko to,
co zrobiłaś dla siebie...
dzisiaj,
w minionym tygodniu,
miesiącu,
roku,
życiu.
Maria Wiedunka
Gdzie i komu
oddajesz swoją energię?
Nie, nie robisz tego świadomie.
Dajesz nieme przyzwolenie,
a inni wysysają z ciebie
to, co najlepsze, twoją moc.
Oni często robią to
także nieświadomie.
A ty nieświadomie
wzmacniasz innych
kosztem siebie.
Inni rosną.
Ty słabniesz.
Dlaczego tak się dzieje?
Nie dbasz
o własną moc,
własną energię,
o siebie.
Może czas to zmienić?
Zapraszam na praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią, własną energią.
Kurs prowadzę indywidualnie 1:1, a poprzedza go niezobowiązująca rozmowa.
Niech się darzy.
Maria Wiedunka
Życie to nie biznes,
a miłość
nie jest umową handlową.
Jeżeli chcesz
coś komuś podarować,
nie oczekuj wzajemności,
podziękowań
ani wdzięczności.
Jeżeli chcesz coś dać, to daj.
Jeżeli nie chcesz, to nie dawaj.
Jeżeli dajesz,
żeby dostać coś w zamian,
to prędzej lub później
na pewno
będziesz rozczarowany
i zamiast radości
będziesz czuł żal.
Jeżeli dajesz,
dawaj od serca z miłością.
Niech się darzy.
Maria Wiedunka
Sesje Kwantowego Dotyku Miłości
Praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią, własną energią.
Musisz zacząć
od siebie i w sobie.
Innej drogi nie ma.
Najpierw uprzytomnij sobie,
że to, co uważasz za świat,
jest tylko lustrzanym odbiciem
ciebie samego
i przestań krytykować
to odbicie.
Poświęć uwagę sobie,
wyczyść najpierw własny dom
- swoje uczucia i myśli.
Zostaw
ulepszanie świata w spokoju,
a zajmij się ulepszającym.
Nie próbuj ulepszać ludzi,
bo to ci się i tak nie uda,
ani nie jest potrzebne.
Natomiast siebie
możesz ulepszyć
i wtedy zobaczysz,
że inne ulepszenia
nie będą potrzebne.
Rozświetl swój umysł,
wyczyść swoje serce,
uświęć swoje życie
- oto najszybszy sposób,
aby ulepszyć świat.
Nisargadatta Maharaj
Spójrz na siebie...
Przemyśl swój stosunek do siebie - czy traktujesz się tak, jak chcesz być traktowany przez osoby, które cię kochają? Miłość do siebie nie jest emocją, jest stanem. Aby ją w sobie wykształcić, trzeba się przeciwstawić destrukcyjnym skłonnościom do krytyki, lekceważenia i zaniedbywania siebie, przepracowywania i perfekcjonizmu.
Spójrz na siebie jak na osobę, na której dobru ci zależy. Okazuj sobie życzliwość. Kiedy popełnisz błąd, uśmiechnij się z wyrozumiałością. Cierpliwie znoś swoje niedociągnięcia. Pokaż, że jesteś kimś ważnym we własnych oczach.
Zastanów się w jaki sposób okazujesz innym, że są dla ciebie ważni. Prawdopodobnie liczysz się z ich zdaniem, potrzebami, możliwościami, wrażliwością. Wiesz, co lubią, jak sprawić im przyjemność, czego unikać, aby ich nie zranić. Masz dla nich czas, potrafisz się poświęcić, zrobić nawet coś niewygodnego lub bardzo trudnego.
Pamiętaj, że jeśli sam dla siebie nie będziesz ważny, komplementy setki osób ci nie pomogą. Będziesz czuł się ważny tylko przez chwilę, najczęściej w momencie, kiedy to usłyszysz, potem sens tych słów zacznie się zacierać. Zatrzymasz je, jeśli będą mogły zakotwiczyć się w twoim przekonaniu o sobie.
D. Gromnicka
Jeśli czujesz, że to co robię jest dla ciebie formą wsparcia
w procesie samorozwoju,
pomaga zrozumieć siebie, pozwala inaczej spojrzeć
na otoczenie,
wywołuje pozytywne emocje, motywuje do działania,
to...
fajnie, jak dla wymiany energetycznej poczęstujesz mnie kawą.
Będzie to dla mnie dodatkową motywacją do działania.
Dziękuję
Maria Wiedunka
Jeśli coś, co widzisz w swoim życiu, ci się nie podoba, zajrzyj w głąb siebie. Dlaczego? Bo to, co widzisz, to owoce.
Jeśli są niedobre, cierpkie, skarłowaciałe, bezbarwne i w ogóle nijakie, to przyjrzyj się korzeniom – temu, co myślisz, mówisz, co oglądasz, z kim się spotykasz, co jesz, jak dbasz o zdrowie, kondycję itd. To wszystko ma wpływ na ogólny wygląd i jakość twojego życia. Nie da się inaczej.
Jeśli drzewo jest zdrowe i ktoś o nie dba, to owoce będą dobre i wartościowe. Jeżeli zwrócisz na to uwagę, twoje życie nabierze blasku i samozadowolenie wzrośnie do takiego poziomu, że nie będziesz musiał zabiegać o uwagę i akceptację innych. Przecież mając diament, nie jest ci potrzebne potwierdzenie otoczenia, że to diament. Ty to wiesz i to jest najważniejsze.
Jeśli chcesz zmienić owoce, musisz najpierw zmienić korzenie. Jeśli chcesz zmienić to, co widać, musisz najpierw zmienić to, czego nie widać.
T.Harv Eker via Maria Wiedunka
"Niska samoocena nie jest takim rodzajem choroby jak przeziębienie czy odra.
Jest trochę jak malaria.
Tkwi w środku w nas i wyskakuje na wierzch raz po raz w sposób wysoce kłopotliwy.
Jest też dużo gorsza niż malaria, ponieważ:
- wpływa na całe nasze życie, nieodwracalnie niszcząc codzienne działania
- wpływa na nasze myślenie i światopogląd
- wpływa na nasze związki
- sprawia, że w wielu dziedzinach osiągamy znacznie mniej niż to, na co nas stać
- obniża jakość życia.
Samoocena rodzi się z postrzegania samego siebie."
autor nieznany
Z moich wieloletnich doświadczeń i obserwacji wynika, że niskie poczucie własnej wartości powoduje obniżenie naszej energii wywołując uczucia smutku, przygnębienia czy beznadziejności.
A w takich wibracjach łatwo jest dać się wykorzystywać innym, ulegać czy podporządkowywać oczekiwaniom otoczenia.
Zatracamy siebie.
Nie ma nas.
Są inni.
Niskie poczucie wartości, tak jak wszystko inne można zmienić. Można krok po kroku je odbudować.
Tak, jak przez lata otocznie i spotykające cię wydarzenia sukcesywnie obniżały twoją samoocenę bazując na twojej nieświadomości, tak teraz możesz już świadomie sam je odbudować.
Nie wiesz jak to zrobić?
Nie wiesz od czego zacząć?
Zapraszam na sesje KDM.
Zrobimy to razem.
Niech się darzy
Maria Wiedunka
Zastanów się nad swoim życiem. Czy naprawdę chcesz marnować swoje dni na rzeczy, które nie przynoszą ci radości, na relacje, które są jednostronne, na kompromisy, które sprawiają, że czujesz się mniej ważny?
Życie jest darem, ale także wyborem. Każdy dzień, każda godzina, każda minuta jest cenna. Nie pozwól, aby ktoś zabrał ci to, co masz najcenniejsze – twój czas, twoją radość, twoją miłość.
Pomyśl o tym, czego pragniesz w życiu.
Czy chcesz spędzać czas z ludźmi, którzy nie potrafią docenić twojej obecności?
Czy warto angażować się w związki, które nie przynoszą szczęścia, tylko niekończące się problemy i poczucie niespełnienia?
Czy warto tkwić w przyjaźniach, które są jednostronne, gdzie nie czujesz się doceniany i szanowany?
Wybierz to, co sprawia ci radość. Otaczaj się ludźmi, którzy doceniają twoją wartość, którzy kochają cię za to, kim jesteś, a nie za to, kim mogliby chcieć, żebyś był. Szukaj miłości, która jest prawdziwa, która sprawia, że czujesz się wyjątkowy i ceniony. Nie zgadzaj się na mniej. Zasługujesz na miłość, która jest pełna, która jest prawdziwa, która sprawia, że każdy dzień jest piękniejszy.
Pamiętaj, że czas to twoje najcenniejsze dobro. Nie marnuj go na ludzi, którzy nie potrafią docenić tego, co im dajesz. Nie trać go na związki, które sprawiają, że czujesz się mniej ważny. Nie poświęcaj go na sprawy, które nie mają dla ciebie znaczenia.
Twoje życie to twój wybór. Wybierz mądrze.
Wybierz to, co sprawia ci radość.
Wybierz ludzi, którzy cię kochają.
Wybierz miłość, która jest prawdziwa.
To twój czas. To twoje życie. Wykorzystaj je najlepiej, jak potrafisz.
R. Wicijowski
Pozwól sobie na odczuwanie.
Zwolnij.
Zatrzymaj się na chwilę.
Przekieruj swoją uwagę na to,
co robisz w danej chwili.
Nie myśl o tym,
czego nie zrobiłeś.
Nie myśl o tym,
co masz jeszcze do zrobienia.
Bądź.
Bądź w chwili obecnej.
Bądź w tym, co właśnie robisz.
Pozwól sobie na odczuwanie.
Poczuj misterium chwili.
Tej chwili.
Odkryj spokój,
harmonię
i wolność.
Poczuj to.
Pozwalając sobie na odczuwanie,
możesz zarządzać energią tak,
aby ci służyła.
Jeżeli masz ochotę i odwagę
wejść świadomie w świat energii,
to zapraszam na praktyczny kurs
Świadomego Zarządzania Energią, własną energią.
Maria Wiedunka
Dasz radę!
Przypomnij sobie tylko...
Już tyle razy
sobie poradziłeś!
Już tyle
spraw załatwiłeś!
Już tyle
problemów rozwiązałeś!
Już z tyłu
opresji wyszedłeś!
Już...
Już przypomniałeś sobie
większość sytuacji,
z których wyszedłeś,
a wydawało się,
że nie mają wyjścia.
Miały.
Ty je znalazłeś
Już tyle razy...
To i tym razem dasz!
Niech się darzy.
Maria Wiedunka
Sesje Kwantowego Dotyku Miłości
Praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią, własną energią.
Jedną z najtrudniejszych rzeczy do przepracowania w rozwoju szeroko rozumianym, a może nawet najtrudniejszą jest szczerość, szczerość wobec siebie.
To właśnie ona
jest fundamentem procesu wszelkich zmian. Stałych zmian.
To właśnie ona
systematycznie podnosi poczucie własnej wartości czym dodaje pewności siebie we wszelkich działaniach.
To właśnie ona
poszerza przestrzeń i aktywuje dotychczas uśpione talenty.
To właśnie ona
buduje obraz postrzegania siebie.
To właśnie ona
wpływa prawie na wszystko, co dzieje się w życiu u każdego.
To właśnie ona
tworzy fundament spokoju, wewnętrznego spokoju pomimo tego co się dzieje.
A jak to jest u ciebie?
Jak bardzo jesteś szczery ze sobą?
Niech się darzy.
Maria Wiedunka
Sesje Kwantowego Dotyku Miłości
Praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią, własną energią.
Kiedy tylko możesz,
zajrzyj do swojego wnętrza
i sprawdź, czy przypadkiem
nie stwarzasz nieświadomie
konfliktu pomiędzy
swoim wnętrzem,
a tym co na zewnątrz.
Pomiędzy zewnętrzną sytuacją
w danej chwili,
a tym
gdzie jesteś,
z kim jesteś,
co robisz,
a twoimi myślami i uczuciami.
To myśli,
które właśnie powstają
w twojej głowie,
czynią cię nieszczęśliwym.
Jeśli sobie to uprzytomnisz,
przerwiesz
identyfikowanie się z nimi.
E. Tolle
Zachwyć się życiem już teraz!
Jak się dzisiaj czujesz?
Jakimi emocjami żyjesz?
Jaką wibrację nosisz w sobie?
Jaka by nie była twoja odpowiedź, to wiedz, że właśnie teraz jesteś magnesem. Potężnym magnesem, który także właśnie teraz przeszukuje wszechświat, aby cię jak najlepiej zadowolić.
I nie ważne czy tryskasz radością czy się złościsz, czy jesteś szczęśliwy czy pełen strachu. To czym teraz wypełniasz siebie, to dostaniesz w darze od życia. Ono odpowiada na twoje życzenia, bo każde uczucie, każda emocja jest życzeniem do wszechświata o więcej, jeszcze więcej...
Zatrzymaj się.
Bądź.
Teraz w tej chwili.
Zamknij oczy.
Weź kilka głębokich oddechów.
Skup się na oddechu.
Posłuchaj bicia własnego serca.
Połóż dłonie na klatce piersiowej jedna na drugiej. Bądź.
Jest inaczej?
To teraz przywołaj wspomnienie, które wywoła uśmiech na twojej twarzy i w twoim sercu. Doświadcz tej chwili.
Zjednocz się z nią.
Bądź.
Bądź tyle ile potrzebujesz.
A teraz wyślij swoje zamówienie do świata i ze spokojem wróć do codzienności. Uśmiechnij się do niej i zobacz ile w niej cudowności.
Zachwyć się drobiazgami.
Uśmiechaj się.
Do siebie,
do mnie,
do wszystkich
i wszystkiego.
Maria Wiedunka
Pamiętaj...
"Wszechświat nie słyszy,
co masz do powiedzenia.
On tylko czuje
twoje wibracje."
Abraham Hicks
Każde wypowiadane słowo, które jest spójne z twoją wibracją, jest złożonym zamówieniem do realizacji.
I nieważnym jest czy wibrujesz na wysokim czy niskim poziomie.
Poszło zamówienie i zostanie zrealizowane.
Chyba, że...
świadomie dokonasz jego korekty.
Niech się darzy.
Maria Wiedunka
Spotykając kogoś, pamiętaj, że to może być wasze ostatnie spotkanie.
Pewna kobieta pragnęła popłynąć na rejs statkiem na Karaiby.
Oszczędzała przez kilka lat i wreszcie kupiła bilet... drugiej klasy, bo
na tyle jej starczyło.
Szczęśliwa upajała się widokami morza, zwiedzała kolejne miejsca na
lądzie i tylko jedno sprawiało jej przykrość. Co wieczór z zazdrością
patrzyła, jak na górnym pokładzie bawią się pasażerowie, piją szampana,
jedzą pyszne potrawy, śmieją się, tańczą. Szkoda, że nie poczekałam
jeszcze trochę i nie uskładałam pieniędzy na pierwsza klasę - myślała z
żalem. Tak było niemal co wieczór.
Ostatniego dnia podszedł do niej steward i powiedział:
- Muszę panią zapytać. Dlaczego nie bierze pani udziału w wieczornych
przyjęciach? Czy jakieś smutne wydarzenia nie pozwalają pani się
cieszyć?
- Nie, ja po prostu mam bilet drugiej klasy.
- Madam, ale te przyjęcia są dla wszystkich pasażerów.
No cóż, życie to jedno wielkie przyjęcie
i tylko od ciebie zależy czy weźmiesz w nim udział.
Jesteś jesteś jego uczestnikiem czy tylko obserwatorem?
Maria Wiedunka
Twoje przekonania i myśli są powiązane z twoją biologią. Stają się twoimi komórkami, tkankami i narządami.
Nie ma suplementu, diety, lekarstwa ani schematu ćwiczeń, który mógłby się równać z mocą twoich myśli i przekonań.
To jest pierwsze miejsce, w które musisz spojrzeć, gdy coś jest nie tak z twoim ciałem.
Christiane Northrup via Maria Wiedunka
Ile razy słyszałeś, że jeżeli nie pokochasz siebie, to nie jesteś w stanie pokochać kogoś innego?
Sporo. No właśnie.
Podobnie jest z pomaganiem innym. Szczególnie w rozwoju osobistym.
Dopóki nie przepracujesz własnych traum, nikomu nie pomożesz, a nawet możesz zaszkodzić.
Możesz się ze mną nie zgodzić
To twoja droga.
Jednak zauważ, że nie mając pieniędzy, nikogo nie wesprzesz finansowo.
I nie ważne czego będzie dotyczyła twoja chęć pomagania innym, to możesz jedynie to zrobić w zakresie tego, co posiadasz.
Maria Wiedunka
Coraz częściej słyszę,
że nie masz czasu,
że jesteś zagoniona.
Co jest tak ważnego,
że trudno ci zadbać o siebie?
Zadajesz sobie sprawę,
że ciągle goniąc
i to w takim stanie,
to nigdzie nie pobiegniesz?
Nigdzie nie dobiegniesz.
W takim stanie
nikomu nie pomożesz.
Nie możesz
komukolwiek pomóc,
jeżeli nie jesteś w stanie
tego zrobić dla siebie.
Chcesz być
odpowiedzialna za wszystkich
i kontrolować wszystko?
Jak długo jeszcze?
Nie mów,
że jakoś to będzie,
bo nie będzie.
Na ile starczy ci sił
i zdrowia?
Dokonasz zmian
dopiero jak padniesz?
Wiesz, że tak nie musi być.
Wiesz, że może być inaczej.
Czujesz to.
I co z tym zrobisz?
Nie wiesz jak?
Zapraszam, pokaże ci jak ja dokonałam zmian i podzielę się swoim doświadczeniem.
Niech się darzy
Maria Wiedunka
mail: wiedunka@gmail.com
Sesje samopoznania
i praktyczny kurs
Świadomego Zarządzania Energią
Prostota.
Ciekawe czy ktoś
jeszcze o niej pamięta.
A życie jest proste,
tylko my sami je komplikujemy.
Gdzie podziała się
naturalność,
autentyczność,
szczerość?
Wszystko musimy
sztucznie upiększać.
Siebie też.
Wypełniać ozdobnikami.
Gromadzić gadżety.
Otaczać sztucznością.
A życie jest proste,
tylko my sami je komplikujemy.
Maria Wiedunka
Kończy się dzień i każdy z nas przeżył go na swój sposób.
Jedni są zadowoleni i mogliby go wychwalać w nieskończoność, inni wręcz przeciwnie.
Każdy z nas idzie swoją drogą, doświadczając życia.
I nie jest istotne czy się teraz uśmiechasz czy płaczesz, bo dzień się i tak kończy, bez względu na twoje samopoczucie.
Wiem, znacznie przyjemniej jest kończyć dzień z uśmiechem na ustach i radością w sercu. Jednak życie obfituje w przeróżne wydarzenia.
Dobra kolacja, relaksująca kąpiel, może jakieś ćwiczenia, książka... oczywiście poprawiają nasze samopoczucie i tym samym wpływają na jakość snu.
Jednak wszelkie emocje doznane w mijającym dniu zostały zapisane w naszej pamięci komórkowej i wibrują po ciele.
Fizyczny brud schodzi pod prysznicem, natomiast emocjonalny, nagromadzony w ciągu dnia potrzebuje oczyszczenia energetycznego, aby powróciła harmonia energetyczna w ciele.
Przywracanie harmonii energetycznej w ciele jest jednym z elementów praktycznego kursu Świadomego Zarządzania Energią, który prowadzę indywidualnie online.
Jeżeli interesuje cię praca z energią i świadome nią zarządzanie zapraszam do kontaktu mailowego wiedunka@gmail.com
Spokojności
Maria Wiedunka
"Mario, mistrzyni życia, odkąd Cię poznałam mój świat zmienił się diametralnie i nic już nie jest takie samo jak było.
I to nie w wyniku rewolucji czy jakiejś nadprzyrodzonej siły, lecz dlatego, że ja nie jestem już taka sama. Zmieniam się – ten proces ciągle trwa, ale już obserwuję jego namacalne efekty w swojej codzienności.
Lata pracy nad sobą, terapia u psychologa, mnóstwo przeczytanych książek, artykułów nie dały mi tyle co spotkanie z Tobą. Dzięki Tobie bowiem dokonałam zwrotu do wewnątrz, zaczęłam odkrywać i poznawać prawdziwą siebie, dotarłam do źródła swoich problemów w relacjach z najbliższymi i zrozumiałam, że to my sami jesteśmy kreatorami naszej rzeczywistości.
Po latach walki z samą sobą i z otaczającą rzeczywistością, po wszystkich cierpieniach i szarpaninie z własnymi myślami, w końcu odkryłam też swój największy skarb – swoje serce!
Przez ostatnie miesiące zaczynam słuchać jego głosu porzucając podszepty umysłu, porzucając stopniowo stare schematy i przez ten czas doświadczyłam więcej cudów aniżeli w całym swoich dotychczasowym życiu.
To wszystko nie stałoby się jednak bez Twojej pomocy, ogromnego doświadczenia, siły i energii, którą po prostu emanujesz (nawet na wielką odległość), no i Twojej bezgranicznej Miłości!"
Agnieszka
CUDownie jest obserwować zmiany, jakie zachodzą
w was i wokół was...
Maria Wiedunka
Co choroba chce ci powiedzieć?
Żyjesz. Żyjesz dniem codziennym. Żyjesz obowiązkami i powinnościami. Nie ma ciebie. Zachowujesz się jak automat. niby chcesz się zatrzymać, ale brakuje ci czasu. Mówisz: "Jeszcze nie teraz, może później". I dalej zachowujesz się jak marionetka w rekach innych. Nie zwracasz uwagi na to, co się dzieje wokół ciebie. Nie odczytujesz sygnałów jakie daje świat, że "nie tędy droga".
I znowu powtarzasz jak mantrę: "jeszcze nie teraz, to nie ten czas", a w duchu myślisz sobie: "jakoś to będzie, może samo się zmieni". I dalej czekasz zachowując się jak dobrze zaprogramowany automat.
"Kochany, nie tędy droga", kolejny raz przemawia do ciebie świat, tym razem przez twoje własne ciało. Ignorujesz, łykając kolejną tabletkę, bo przecież praca, rachunki, rodzina. W wymówkach jesteś świetny, bo przecież ćwiczyłeś je przez całe swoje życie. A przekonanie, że "jakoś to będzie" utwierdza cię w tym, co robisz i jak siebie traktujesz.
Przychodzi jednak moment, kiedy to i ciało zaczyna się buntować przeciwko temu, jak siebie krzywdzisz i kładzie cię do łóżka. I nie ważne, czy to był wypadek czy poważna choroba, ważne że się w końcu zatrzymałeś. Odnajdujesz siebie. Nagle wszystko okazuje się nieważne, bo nie dajesz rady fizycznie. Wiele rzeczy, do tej pory uznawanych za priorytety, nie zostanie zrobionych. Nie masz na to siły, ani ochoty. Zaczynasz walczyć z chorobą, z bólem, z dyskomfortem i całym światem.
A choroba... a choroba jest twoim najlepszym nauczycielem. Chce dla ciebie dobrze. Chce abyś się zatrzymał, odnalazł siebie, podjął decyzje i dokonał zmian. Nie walcz z nią, tylko jej podziękuj, że przyszła. Odnajdź jej przyczyny i dokonaj zmian.
Każda choroba ma swoje przyczyny, których możesz się pozbyć. Jednak ważne jest czy jesteś gotowy spojrzeć w oczy temu, co spowodowało twoje niedomaganie. Jesteś gotowy pozbyć się tej właśnie przyczyny? Jesteś gotowy wyzdrowieć?
Kiedy dopada cię przeziębienie?
Wówczas kiedy bierzesz na siebie zbyt dużo obowiązków, które cię przytłaczają. Masz tyle rzeczy do zrobienia i nakładasz na siebie presję, aby osiągnąć określone wyniki. Przestajesz ogarniać wszytko. Jesteś niezadowolony ze swoich decyzji i masz poczucie winy. Czujesz się wypalony. Nie masz czasu dla siebie. Nie chciałeś się zatrzymać, zwolnić...
Ciało zrobiło to za ciebie.
Teraz dokładnie widzisz, co sam sobie zrobiłeś. Już wiesz jakim emocjom się przyjrzeć, aby je rozpuścić. Już wiesz jakie podjąć decyzje, aby dokonać zmian. Jednak co zrobisz, zależy tylko od ciebie. Albo dokonasz zmian już teraz, albo poczekasz do następnego razu. Jak nic nie zmienisz, to będzie następny raz i to bardziej dokuczliwy. I następny...
Chcesz dowiedzieć się:
- co mówi do ciebie ciało?
- co kryje się za twoją dolegliwością?
- jakie są przyczyny twojej choroby?
- jakim emocjom się przyjrzeć i je rozpuścić?
Jeśli nie wiesz, co choroba chce ci powiedzieć, to napisz o swoim niedomaganiu i popracujemy z tematem na sesji. Przyjrzymy się przyczynom powstania dolegliwości i emocjom z nią związanym. Rozpoczniesz proces uzdrawiania, który w wielu przypadkach następuje bardzo szybko.
Maria Wiedunka
wiedunka@gmail.com
Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma drugiego takiego obowiązku, który byśmy tak bardzo lekceważyli, jak obowiązek bycia szczęśliwym.
I zgadzam się z tym.
Jak spojrzymy na nasze życia z perspektywy czasu, to potwierdzeń znajdziemy aż nadto.
Jak często stawialiśmy innych przed nami samymi, a nawet umieszczaliśmy ich na piedestale?
Jak często rezygnowaliśmy z siebie, z własnych potrzeb, nie wspominając o przyjemnościach... na rzecz innych?
To wyrzekanie się siebie, a ono nigdy nie niesie za sobą niczego dobrego.
Będąc świadomym sytuacji, można podjąć decyzję o zmianie i zacząć działać.
Odwagi.
Masz ją w sobie.
Maria Wiedunka
Historia jednego parasola
Dziś padał deszcz.
Stoję na przystanku.
Podjeżdża autobus.
Składam
swój tęczowy parasol
i wsiadam.
Kasuję bilet.
Obok na siedzeniu siedzi
starszy pan i pyta mnie:
- Nie wstyd pani?
- A dlaczego ma być mi wstyd?
- Chodzi pani z tym pedalskim parasolem.
- Pedalskim? Dlaczego pan tak myśli?
- Bo tęczowy pedalski.
- Posłucha mnie pan, opowiem panu historię tego parasola.
Pięć lat temu zachorowałam na nowotwór. Pożegnałam się z mężem, dziećmi. Wiedziałam że odchodzę.
Ale los był dla mnie łaskawy.
Przeżyłam.
Była jesień gdy wyszłam ze szpitala. Moje dzieci kupiły mi prezent. Tęczową parasolkę. Bym nigdy nie zapomniała że życie jest piękne. Że zawsze po burzy wychodzi słońce.
I dziś kiedy pada deszcz, a ja otwieram swój tęczowy parasol myślę o tym, że życie jest piękne. Strasznie mi pana żal, że panu tęcza kojarzy się jedynie z homoseksualizmem...
autor nieznany
Maria Wiedunka
Pozwól sobie na odczuwanie.
Zwolnij.
Zatrzymaj się na chwilę.
Przekieruj swoją uwagę na to,
co robisz w danej chwili.
Nie myśl o tym,
czego nie zrobiłeś.
Nie myśl o tym,
co masz jeszcze do zrobienia.
Bądź.
Bądź w chwili obecnej.
Bądź w tym, co właśnie robisz.
Pozwól sobie na odczuwanie.
Poczuj misterium chwili.
Tej chwili.
Odkryj spokój,
harmonię
i wolność.
Poczuj to.
Pozwalając sobie na odczuwanie, możesz zarządzać energią tak, aby ci służyła.
Jeżeli masz ochotę i odwagę wejść świadomie w świat energii, to zapraszam na praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią.
Maria Wiedunka
wiedunka@gmail.com
Dasz radę
Pomyśl o wszystkich sytuacjach,
w których myślałeś,
że gorzej być już nie może.
Przypomnij sobie wszystkie chwile,
w których myślałeś,
że nie dasz rady.
Wspomnij każdy problem,
który spędzał ci sen z powiek
i wzbudzał lęk.
Poradziłeś sobie
z każdym kłopotem.
Rozwiązałeś każdy problem.
Dałeś rady.
Tym razem
również tak będzie.
Uwierz.
Zaufaj.
CUDowności
Maria Wiedunka
Wrażliwcy nosicielami światła.
Nie bądź zawstydzony swoją wrażliwością. Ona przyniosła ci wiele bogactw. Widzisz to, czego inni nie mogą zobaczyć. Czujesz to, czego inni wstydzą się czuć.
Jesteś bardziej otwarty, mniej odrętwiały. Trudniej ci przymknąć oko. Nie zamknąłeś swojego serca mimo wszystko. Jesteś w stanie pomieścić najbardziej intensywne wzloty i najciemniejsze upadki w twoim kochającym objęciu. Ty wiesz, że żadne nie definiują ciebie. Wszystko przechodzi na wskroś. Jesteś kosmicznym naczyniem.
Świętuj swoją wrażliwość! Ona utrzymała cię elastycznym i otwartym. Pozostałeś blisko zadziwienia, a świadomość płonie jasno w tobie.
Nie porównuj się z innymi i nie oczekuj od nich zrozumienia, ale ucz ich mówić:
• To w porządku czuć głęboko.
• To w porządku nie wiedzieć.
• To w porządku bawić się na surowej krawędzi życia.
Życie może ci się wydawać "cięższe" czasami i często jesteś bliski przytłoczenia. Ale jeszcze ciężej jest wciąż tłumić swoje przytłaczające dary.
Wrażliwcy, przynieście łagodność do tego utrudzonego świata! Rozświetlajcie go z odważną czułością! Jesteście nosicielami światła!
~ Jeff Foster
Z miłością
Maria Wiedunka
Ciało posłańcem informacji
Nasze ciała są wspaniałymi posłańcami informacji. Jednak aby móc dostrzec przekaz jaki niesie nam ciało, musimy żyć uważnie. W chaosie, w biegu i natłoku spraw i informacji, nie będziemy w stanie niczego dostrzec, a sygnały z ciała będę coraz mocniejsze i dotkliwsze.
Nasze ciała jasno i dokładnie pokazują nam, jakie zachowania są szkodliwe nie tylko dla naszego zdrowia, ale i codziennego życia. Przez informacje płynące z ciała możemy pozyskać wiedzę i poznać przyczynę dysharmonii z samym sobą. A brak harmonii z sobą, przekłada się na brak swobodnego przepływu w codziennym życiu.
Bez znajomości przyczyny, nie jesteśmy w stanie niczego zmieni, bo nasza uwaga skupia się tylko na objawach i próbach ich zlikwidowania lub złagodzenia. Tym sposobem problem dalej pozostaje w ukryciu i będzie dalej prowadził swoją działalności w ciele do czasu jego ujawnienia.
Dotarcie do sedna problemu, umożliwia jego rozwiązanie i powrót do harmonii w ciele i zdrowia.
Jeżeli zmagasz się z jakimiś dolegliwościami i odczuwasz dysharmonię w ciele, ale nie wiesz jakie informacje przekazuje ci ciało, to zapraszam na sesje.
Z miłością
Maria Wiedunka
Pytania są nierozłączną częścią naszego życia. Zaczynamy je zadawać od najmłodszych lat, aż do momentu odejścia.
Pytania bywają bardzo różne na różnym etapie naszego rozwoju. Jednak te dotyczące samorozwoju czy rozwoju samoświadomości bywają bardzo nurtujące, bo odpowiedzi pojawiają się w różnym czasie i w różnej formie. A my chcemy już, teraz, zaraz, natychmiast... znać odpowiedź. I tu kłania się brak cierpliwości i uważności.
Warto dać swoim pytaniom czas i przestrzeń. A samemu przestać ponaglać, przyspieszać czyli przymuszać je. Niech swobodnie oddychają i robią swoje, a odpowiedzi same nas odnajdą.
Maria Wiedunka
Jak, jeśli, kiedy...
Jak nie dasz rady, to znaczy, że nie dasz rady. A nie, że kończy się świat.
Jeśli się nie wyrobisz, to znaczy, że się nie wyrobisz. A nie, że nie można na ciebie liczyć.
Kiedy nie zadowolisz wszystkich, to znaczy, że nie wszyscy będą zadowoleni. A nie, że jesteś bezwartościowy.
Kiedy poniesiesz porażkę, to znaczy, że poniesiesz porażkę. A nie, że jesteś porażką.
autor nieznany
Niech się darzy.
Maria Wiedunka
Kiedy kończy się dzień...
Każdy z nas idzie przez życie własną drogą i przeżywa każdy dzień na swój indywidualny sposób.
Jedni są zadowoleni i mogliby go wychwalać w nieskończoność, inni wręcz przeciwnie.
Każdy z nas idzie swoją drogą, doświadczając życia.
I nie jest istotne czy się uśmiechasz czy płaczesz, bo dzień się i tak kończy, bez względu na samopoczucie.
Wiem, znacznie przyjemniej jest kończyć dzień z uśmiechem na ustach i radością w sercu. Jednak życie obfituje w przeróżne wydarzenia i doświadczenia.
Dobra kolacja, relaksująca kąpiel, może jakieś ćwiczenia, książka... oczywiście poprawiają nasze samopoczucie i tym samym wpływają na jakość snu.
Jednak wszelkie emocje doznane w mijającym dniu zostają zapisane w naszej pamięci komórkowej i wibrują po ciele.
Fizyczny brud schodzi pod prysznicem, natomiast emocjonalny, nagromadzony w ciągu dnia potrzebuje oczyszczenia energetycznego, aby powróciła harmonia energetyczna w ciele.
Przywracanie harmonii energetycznej w ciele jest jednym z elementów praktycznego kursu Świadomego Zarządzania Energią, który prowadzę indywidualnie online.
Jeżeli interesuje cię praca z energią i świadome nią zarządzanie, to zapraszam do kontaktu mailowego wiedunka@gmail.com
Spokojności
Maria Wiedunka
Przychodzą takie dni,
kiedy zaczynasz wątpić w to,
co robisz.
Nie widzisz efektów
swoich działań.
Nic się nie dzieje.
A miało być tak pięknie.
Zaczynasz wątpić w siebie.
Doszukiwać się błędów.
Spada twoja energia.
Nastrój się pogarsza.
Pojawia się zniechęcenie.
Chcesz zrezygnować.
Nie ma nikogo innego.
Jesteś tylko TY.
I wystarczyło jedno
niespełnione oczekiwanie.
Pojawiło się rozczarowanie
i... lawina poleciała.
Sposób postrzegania
ma ogromne znaczenie.
Ty decydujesz.
Ty wybierasz.
Maria Wiedunka
Dr Mark był znanym onkologiem. Pewnego dnia poleciał na ważną konferencję w innym mieście, gdzie miał otrzymać nagrodę w dziedzinie medycyny.
Jednak godzinę po starcie doszło do awaryjnego lądowania na pobliskim lotnisku. Lekarz wynajął samochód i pojechał na konferencję.
Jednak wkrótce po jego odejściu pogoda się pogorszyła i zaczęła się gwałtowna burza. Z powodu ulewnego deszczu internet zniknął w nawigatorze. Doktor skręcił w złą stronę i zgubił się.
Po dwóch godzinach jazdy zorientował się, że zabłądził. Czuł się głodny i strasznie zmęczony, więc postanowił poszukać miejsca na nocleg.
Natknął się na mały dom. Zdesperowany wysiadł z samochodu i zapukał do drzwi. Drzwi otworzyła kobieta. Wyjaśnił i poprosił ją o skorzystanie z telefonu. Kobieta powiedziała mu jednak, że nie ma telefonu, ale może wejść i poczekać, aż pogoda się poprawi.
Głodny, mokry i zmęczony lekarz przyjął jej ofertę i wszedł do domu. Kobieta postawiła mu gorącą herbatę i powiedziała, że pójdzie się pomodlić. Dr Mark uśmiechnął się i powiedział, że wierzy tylko w ciężką pracę.
Siedząc przy stole, popijając herbatę, lekarz obserwował, jak w przyćmionym świetle świec kobieta modli się przy łóżeczku. Lekarz zrozumiał, że kobieta potrzebuje pomocy, więc kiedy skończyła się modlić, zapytał ją:
- Czego dokładnie chcesz od Boga? Czy myślisz, że Bóg kiedykolwiek wysłucha twoich modlitw?
Kobieta uśmiechnęła się smutno i powiedziała:
- Dziecko w łóżeczku to mój syn, który cierpi na rzadki typ raka i jest tylko jeden lekarz, nazywa się Mark, który może go wyleczyć, ale nie mam na to pieniędzy, poza tym dr Mark mieszka w innym mieście. Bóg nadal nie odpowiedział na moją modlitwę, ale wiem, że pomoże... i nic nie złamie mojej wiary.
Osłupiały i oniemiały, dr Mark po prostu wybuchnął płaczem. Zaszeptał:
- Bóg jest wspaniały…
Pamiętał wszystko, co mu się dzisiaj przydarzyło: awarię samolotu, ulewny deszcz, przez który zbłądził; a wszystko to wydarzyło się dlatego, że Bóg nie tylko odpowiedział na jej modlitwę, ale także dał mu szansę wydostania się z materialnego świata i dał mu możliwość pomocy biednym nieszczęśliwym ludziom, którzy nie mają nic poza modlitwą…
autor nieznany
Z miłością
Maria Wiedunka
Jak to jest z tą
(nie) gotowością do zmian?
Pracując z ludźmi bardzo często słyszę "Nie jestem jeszcze gotowy".
Czyżby?
Ile w tym prawdy?
Ile szczerości wobec siebie?
Nie jestem gotowy, to kolejna "cudowna" wymówka aby czegoś nie zrobić, aby nie działać, nie dokonywać zmian. Aby nie dotykać starego, co i tak nam już nie służy, a jak zbędny balast ciągniemy za sobą.
To strach. Boimy się dotknąć powodów, dla których idziemy przez życie z dodatkowym obciążeniem. Boimy się, że może nas zaboleć. I zaboli. Każde nieprzeżyte i stłumione emocje będą tkwiły w nas do momentu ich uwolnienia. Manifestować się będą chorobą w ciele lub komplikacjami w codzienności.
Emocje uwolnić możemy na dwa sposoby, przez uświadomienie sobie sytuacji i jej przyczyny lub zgodę na ich przeżycie. Efektem jest pozbycie się balastu, który jest tylko symbolem "obumierania" cząstek nas samych. A puszczanie i uwalnianie wywołuje w nas lęk, a czasami nawet przerażenie, ale innej opcji nie ma.
"Jeszcze nie teraz!"
To kiedy?
Nigdy nie będzie właściwego czasu. Zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie do odwlekania, które jest ucieczką przed tym, co nam nie odpowiada i czego nie chcemy dotknąć. Uciekając, bądź świadomy, że jeszcze trudniej będzie się zatrzymać i dokonać zmian.
Jeśli nie zrobisz tego sam, to zmusi cię do tego życie. Możesz podjąć decyzje sam lub pozwolić aby inni, w tym życie, decydowali za ciebie. Twój wybór.
Idąc na jakikolwiek kurs, czy to prawa jazdy, językowy czy jakikolwiek inny, to decydujesz się podjąć pewne działania w tym kierunku. I... nie wybierasz sobie, że na te zajęcia nie jesteś gotowy, a na te tak. Te sobie odpuścisz, a inne nie. Nie masz takich dylematów, jedynie co, to jedne ci odpowiadają, a inne nie, ale uczestniczysz w nich, bo chcesz prowadzić samochód lub komunikować się w obcym języku. Ale jeżeli chodzi o dokonanie zmian w życiu, to... każda wymówka i każde tłumaczenie jest dobre, nieprawdaż?
I jak to jest z tą "nie gotowością"?
Na ile jest prawdziwa?
Na ile iluzoryczna?
Bądź ze sobą szczery!
Cudownej szczerości ze sobą!
Maria Wiedunka
Ojciec z synem chodzili po górach. Nagle chłopiec potknął się i upadł krzycząc:
- Aaach!!!
Ku swemu zdziwieniu usłyszał głos powtarzający gdzieś wśród gór:
- Aaach!!!
Zaciekawiony zapytał:
- Kim jesteś?
W odpowiedzi usłyszał:
- Kim jesteś?
Rozgniewał się i krzyknął:
- Tchóż!
I zaraz usłyszał:
- Tchóż!
Spojrzał na swego ojca i zapytał:
- O co tu chodzi?
Ojciec uśmiechnął się:
- Uważaj, mój synu.
I krzyknął w stronę gór:
- Uwielbiam cię!
Głos odpowiedział:
- Uwielbiam cię!
Ponownie człowiek krzyknął:
- Jesteś najlepszy!
Głos odpowiedział:
- Jesteś najlepszy!
Chłopiec nadal nic nie rozumiał. Ojciec wyjaśnił:
- Ludzie nazywają to echem, lecz tak naprawdę takie jest właśnie życie. Oddaje ci wszystko, co powiedziałeś lub zrobiłeś.
Nasze życie jest odbiciem naszego działania.
Jeżeli pragniesz więcej miłości na świecie, stwórz więcej miłości w swoim sercu.
Jeżeli pragniesz więcej umiejętności i odpowiedzialności w swojej grupie, pogłębiaj własne umiejętności.
Wzajemność wkrada się we wszystkie aspekty życia. Życie zwraca ci wszystko, co w nie włożyłeś.
Twoje życie to nie zbieg okoliczności. To odbicie ciebie samego.
autor nieznany
Z miłością
Maria Wiedunka
Jeśli myślisz, że przejście na wegetarianizm, kupowanie organicznej żywności, praktykowanie jogi i medytowanie jest bardziej „duchowe”, ale wtedy stwierdzasz, że osądzasz tych, którzy tego samego nie robią...popadłeś w ego.
Jeśli myślisz, że bardziej „duchowe” jest podróżowanie rowerem lub transportem publicznym do pracy, ale potem stwierdzasz, że osądzasz tych, którzy jadą samochodem, wpadłeś w pułapkę ego.
Jeśli myślisz, że zaprzestanie oglądania telewizji, ponieważ niszczy mózg, jest bardziej „duchowe”, ale wtedy stwierdzasz, że osądzasz tych, którzy nadal ją oglądają, wpadłeś w pułapkę ego.
Jeśli myślisz, że bardziej „duchowe” jest unikanie czytania plotkarskich gazet i czasopism, a potem osądzasz tych, którzy je czytają, wpadłeś w pułapkę ego.
Jeśli uważasz, że słuchanie muzyki klasycznej lub dźwięków natury jest bardziej „duchowe”, a potem osądzasz tych, którzy słuchają muzyki komercyjnej, wpadłeś w pułapkę ego.
Musimy zawsze zwracać uwagę na poczucie „wyższości”, jest to rzeczywiście najważniejsza wskazówka, że musimy zrozumieć, że jesteśmy w pułapce ego.
Ego sprytnie ukrywa się w szlachetnych myślach, takich jak rozpoczęcie diety wegetariańskiej lub jazda na rowerze, a następnie przekształca się w poczucie wyższości w stosunku do tych, którzy nie podążają tą samą „duchową” ścieżką.
~ Mooji
"Kiedy moja babcia miała jedenaście lat, dostała zapalenia płuc i była umierająca. Działo się to jeszcze przed wynalezieniem penicyliny. Diagnoza: zapalenie płuc, równała się diagnozie: koniec. Leżała, małe drobne dziewczątko, w wysokiej gorączce i wszyscy na wsi wiedzieli, że to dziecko nie przeżyje.
Dowiedział się też o tym jej dawny nauczyciel, mieszkający w miasteczku oddalonym o trzy godziny drogi lasem. Lubił babcię, pamiętał ją ze szkoły, w której kiedyś uczył. No i urwał w swoim sadzie gruszkę, wspaniałą, wielką gruszkę. Był ubogi, więc nie miał nic innego, co by mógł dziewczynce dać. Ruszył w drogę przez las.
Podobnie jak inni pewny, że dziewczynka umrze. Nie wiedział nawet czy zastanie ją jeszcze żywą. Niósł jej gruszkę na drogę z tamtego świata.
Doszedł do domu, gdzie mieszkała babcia i poprosił, by go zaprowadzono do umierającego dziecka. Babcia osłupiała… Jej ukochany były nauczyciel wybrał się w wielogodzinną podróż lasem i przyszedł do niej, małej dziewczynki, aby jej przynieść prezent! Ujęła złocistą gruszkę w drobne, spocone od gorączki palce.
Kiedy mi to opowiadała siedemdziesiąt lat później, w jej słowach można było wyczuć ówczesne wzruszenie i szczęście. Nauczyciel usiadł obok łóżka, przez chwilę z nią porozmawiał, pogłaskał ją i ruszył w powrotną trzygodzinną drogę lasem. Miał przecież w mieście tyle pracy!
A babcia… Od tamtego momentu zaczęła zdrowieć. Psychologowie dobrze wiedzą, do czego zdolna jest psychosomatyka, co może zdziałać dotknięcie duszy, czego może dokonać „przestrojenie duszy”, jak czasami może uzdrowić jedno zdanie. Jedna radość… Jeden dar. Ręka, która poda… „gruszkę”.
Babcia wyzdrowiała. Wyrosła, wyszła za mąż, miała córkę, córka wyrosła, wyszła za mąż, a potem urodziłem się ja.
Pewna struna życia nie zerwała się. Nie zerwała się dzięki nauczycielowi, który nie zawahał się wyruszyć w na pozór zbędną drogę do umierającej dziewczynki. Który ofiarował jej gruszkę… swoją bliskość… parę słów…
Kto wie, gdzie jest pochowany ów nauczyciel, który na początku ubiegłego stulecia szedł przez sześć godzin lasem i przyniósł pewnej małej dziewczynce gruszkę. Kto wie, gdzie jest cisza, która się wznosi nad jego grobem. Ale ta cisza świeci. Są cisze, które świecą… Cisza, która pozostaje po dobrych ludziach świeci. Kto wie, może jestem ostatnim, kto go wspomina.
Czasem wystarcza tak mało… Podarować gruszkę. Przyjść ciemnym lasem do kogoś, kto jest sam, chory, odczuwa ból.
Czasem wystarcza tak mało, coś zdawałoby się niepozornego… A cały jeden kontynent, cały jeden kontynent życia nie zatonie. Kto wie, kto dzisiaj, w tym momencie, czeka – osamotniony, zrezygnowany, pełen bólu i niepokoju. Kto dzisiaj czeka na jakąś gruszkę, którą możemy mu podarować. Dzisiaj. My. Tylko my".
Eduard Martin
W rozwoju szeroko rozumianym przewija się temat odcinania od toksycznych osób i nie tylko osób.
Jednak dzisiaj skupię się na osobach, w otoczeniu których tracimy energię i obniżane są nasze wibracje.
Z jednej strony związane jest to ze świadomym zarządzaniem energią. Jeżeli nie dbamy o własną energię, to automatycznie dajemy nieme przyzwolenie innym na korzystanie z niej. I to bez jakichkolwiek ograniczeń, nie wiedząc nawet kiedy i gdzie następuje utrata energii.
Z drugiej strony, odcinanie czy pozbywanie się osób zwanych toksycznymi niczego nie zmieni. Temat nieprzepracowany powróci i to nasilony wraz z pojawieniem się kolejnej osoby w naszym życiu.
Jeżeli dotrzemy do przyczyny problemu i odkryjemy drugie dno danej relacji, to dostajemy możliwość przepracowania tematu. A to spowoduje, że niechciane osoby same znikną z naszego życia bez jakichkolwiek dodatkowych działań z naszej strony.
Jeżeli to, co napisałam dotyczy ciebie i chcesz dokonać zmian, to zapraszam na sesje lub praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią.
Maria Wiedunka
Feng Shui to sztuka równoważenia i harmonizowania przepływu naturalnych energii w otoczeniu tak, by wywołać korzystne rezultaty w życiu.
Kiedy przestrzeń jest już uporządkowana zgodnie z zasadami Feng Shui, to można wykorzystać remedia na podniesie wibracji w danym polu siatki bagua.
Jednak w praktyce większość zaczyna od końca.
Chce podnieść wibracje, wzmocnić energetycznie daną przestrzeń bez wcześniejszego oczyszczenia i uporządkowania jej.
Efektem takiego postępowania jest wzmocnienie tego, co się znajduje w danym polu.
Jeżeli jest brud i bałagan, to takie właśnie działania doprowadzą do pomnożenia brudu i bałaganu.
Dokładnie to samo się dzieje w rozwoju szeroko rozumianym.
Większość chce zmian, ale bez uporządkowania tematu, którego zmiany miałyby dotyczyć. I zamiast poprawy, zaczynają się mnożyć i piętrzyć tematy czekające na uporządkowanie.
Wiosna, to cudowny czas na porządki i nie tylko te w otoczeniu, ale i w życiu.
Jeżeli brakuje ci odwagi aby podjąć zdecydowane kroki i potrzebujesz wsparcia,to zapraszam na sesje czy konsultacje.
Zadbaj o siebie.
Maria Wiedunka
Przemyśl swój stosunek do siebie - czy traktujesz się tak, jak chcesz być traktowany przez osoby, które cię kochają?
Miłość do siebie nie jest emocją, jest stanem.
Aby ją w sobie wykształcić, trzeba się przeciwstawić destrukcyjnym skłonnościom do krytyki, lekceważenia i zaniedbywania siebie, przepracowywania i perfekcjonizmu.
Spójrz na siebie jak na osobę, na której dobru ci zależy.
Okazuj sobie życzliwość. Kiedy popełnisz błąd, uśmiechnij się z wyrozumiałością. Cierpliwie znoś swoje niedociągnięcia. Pokaż, że jesteś kimś ważnym we własnych oczach.
Zastanów się w jaki sposób okazujesz innym, że są dla ciebie ważni. prawdopodobnie liczysz się z ich zdaniem, potrzebami, możliwościami, wrażliwością. Wiesz, co lubią, jak sprawić im przyjemność, czego unikać, aby ich nie zranić. Masz dla nich czas, potrafisz się poświęcić, zrobić nawet coś niewygodnego lub bardzo trudnego.
Pamiętaj, że jeśli sam dla siebie nie będziesz ważny, komplementy setki osób ci nie pomogą. Będziesz czuł się ważny tylko przez chwilę, najczęściej w momencie, kiedy to usłyszysz, potem sens tych słów zacznie się zacierać. Zatrzymasz je, jeśli będą mogły zakotwiczyć się w twoim przekonaniu o sobie.
D. Gromnicka
Obecnie liczy się tylko to,
co chcesz myśleć, mówić
i w co chcesz wierzyć
właśnie teraz.
Te myśli i słowa
tworzą twoją przyszłość.
Twoja moc manifestuje się
w chwili obecnej i kształtuje
doświadczenia jutra,
następnego tygodnia,
przyszłego miesiąca i roku.
Obserwuj myśl powstającą
w tej właśnie chwili.
Maria Wiedunka
Lekarz przyszedł na wizytę domową do chorego chłopca.
Patrzy, a jego mała siostrzyczka biega boso po mieszkaniu.
- Ślicznotko! Kapcie załóż, bo się przeziębisz. - mówi lekarz.
Po wizycie lekarza, mama zauważa, że mała ciągle biega boso.
- Słyszałaś, co pan doktor powiedział? - pyta córeczkę.
- Tak! Powiedział, że jestem ślicznotką!
autor nieznany