Jeśli nie uleczysz tego,
co cię skrzywdziło,
będziesz krwawić na ludzi,
którzy cię nie skaleczyli.
zasłyszane
To, czego nie tolerujemy u swoich rodziców, jest w rzeczywistości tą częścią nas samych, której nie lubimy, a którą przypisaliśmy im.
Nasi rodzice reprezentują nasz wewnętrzny świat, nasz podświadomy umysł - są projekcjami dwóch najważniejszych części naszego umysłu, które można uzdrowić.
Wszystko, co odrzucamy, jest lekcją, której nie nauczyliśmy się, a która będzie się powtarzać dotąd, aż się jej nauczymy. Ponieważ te części naszego umysłu są nieuzdrowione, przypisujemy je naszemu partnerowi, który przejawia je w swoim zachowaniu, dopóki nie nauczymy się lekcji. Jeśli będziemy odrzucać to doświadczenie, problem będzie się ciągle powtarzał, a nawet nasili się tak, że nie będziemy mogli go już dłużej ignorować.
Teraz jest odpowiedni moment, by wybaczyć lub zintegrować nasze odrzucone części, dzięki czemu przestaniemy osądzać siebie i innych.
Chuck Spezzano via Maria Wiedunka
Sesje Kwantowego Dotyku Miłości
Praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią
Jak to jest z naszą decyzyjnością?
Z moich obserwacji wynika, że mężczyźni mają z tym mniejszy problem, niż kobiety. I nie chodzi tutaj o to, że problem decyzyjności dotyczy każdej sfery życia.
Większość kobiet podobnie jak ja, robiła w swoim życiu rzeczy niemożliwe, przenosiła góry dla rodziny, dla znajomych, dla pracodawcy, tylko nie dla siebie.
Ograniczenia i blokady pojawiają się kiedy mamy decydować za siebie, dla siebie, dbając o siebie.
Temat często wypływa na sesjach, natomiast jest bardzo widoczny podczas kursu Świadomego Zarządza Energią.
Żeby czymś zarządzać, w tym przypadku energią, jak i swoim życiem, konieczna jest decyzyjność.
Jeżeli jej nie mamy, nie umiemy się nią posługiwać, nie umiemy jej wykorzystać, to nie będziemy zarządzać.
Nie będziemy zarządzać energią, nie będziemy zarządzać własnym życiem i nie będzie zmian na lepsze.
Jeżeli nawet pojawią się jakieś zmiany, to będą chwilowe, czasowe. A decyzyjność jest potrzebna do budowania stabilnych fundamentów zmian, bo nie będziemy przecież budować domu na piasku.
Jeżeli ty też masz z tym problem, to zapraszam do kontaktu i popracujemy w tym temacie.
Maria Wiedunka
Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma drugiego takiego obowiązku, który byśmy tak bardzo lekceważyli, jak obowiązek bycia szczęśliwym.
I zgadzam się z tym.
Jak spojrzymy na nasze życia z perspektywy czasu, to potwierdzeń znajdziemy aż nadto.
Jak często stawialiśmy innych przed nami samymi, a nawet umieszczaliśmy ich na piedestale?
Jak często rezygnowaliśmy z siebie, z własnych potrzeb, nie wspominając o przyjemnościach na rzecz innych?
To wyrzekanie się siebie, a ono nigdy nie niesie za sobą niczego dobrego.
Będąc świadomym sytuacji, można podjąć decyzję o zmianie i zacząć działać.
Odwagi.
Masz ją w sobie.
Maria Wiedunka