12 września 2026

 

Wszystko realizuje się

w doskonały sposób.


Rozluźnij się i zaufaj.

Zachowaj spokój.


Nie naciskaj.

Nie wymuszają.

Nie przyspieszaj.


Zejdź sobie z drogi!


Niech się darzy 

Maria Wiedunka


Sesje rozwoju samoświadomości.

Praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią

buycoffee.to/mariawiedunka

m🤍w

11 września 2026

 

Drugie dno,

to przyczyna problemów.

Większość z was mnie zna i wie, że wszystko czym się dzielę wypraktykowałam na sobie w życiu codziennym.

Podobnie jest także z wszelkimi mądrościami życiowymi. Każdą mądrość poddaję weryfikacji przez obserwację i praktykę, czasami wieloletnią. Niczego, co do mnie przychodzi nie łykam, jak tabletek przeciwbólowych, nie zachłystuję się cudownością mądrych słów. Sprawdzam.

Na początku, wiele lat temu, kiedy na sesjach zaczynałam dzielić się swoją wiedzą zdobytą drogą doświadczeń, często czułam wewnętrzny ból, bo...

Zgłaszały się do mnie osoby, które pięknie mówiły o chęci dokonania zmian w swoim życiu. Jednak tylko mówiły, bo wewnętrzny opór przed zmianami był przeogromny. Dla mnie odczuwalny jest on nawet na odległość, bo energia nie zna granic.

Podejmowałam się działań kwantowo-energetycznie. Robiłam to "dla tej osoby i za tą osobę". Jednak zmiany bywały krótkotrwałe, bo dana osoba bardzo szybko wracała w stare programy. Niestety nie tędy droga w procesie zmian.

Większość osób chce się pozbyć tylko objawów, a nie przyczyn swoich problemów. Najczęściej są to zwyczajne chciejstwa umysłu... I przyznam się, że podjęłam decyzję, że szkoda mojego i danej osoby czasu.

Teraz pracuję tylko z osobami, które mają odwagę dotknąć drugiego dna i dotrzeć do sedna problemu. Mają odwagę zmienić swoje życie. I tu zadziewają się cuda i cudeńka.

Czasami wyłamywałam się z tego, bo kogoś znałam, bo miał tragiczną sytuację... i za każdym razem powielał się ten sam scenariusz... traciliśmy czas. 

Nie jestem od tuszowania objawów, ale od docierania do przyczyny. Niewiele osób chce usłyszeć prawdę, jeszcze mniej coś z tym zrobić.

I nie ważne czy dopiero wkroczyłeś na ścieżkę rozwoju samoświadomości czy jesteś na niej od 20 lat. Masz ten sam strach, ten sam opór przed zmianą, bo może zaboleć. I zaboli. Zaboli cholernie mocno, ale jaką ulgę przyniesie i jak oczyści przestrzeń, to wiedzą tylko ci, którzy tego doświadczyli.

Niech się darzy 

Maria Wiedunka 

Sesje rozwoju samoświadomości.

Praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią

buycoffee.to/mariawiedunka

 

William Tiller, powiedział, że...


Medycyna przyszłości

będzie opierać się

na kontrolowaniu

energii w ciele.


To już się dzieje.


Też możesz zacząć kontrować

energię w swoim ciele

i nie tylko w ciele,

bo wszystko jest energią.


Zapraszam na praktyczny kurs

Świadomego Zarządzania Energią.


Niech się darzy

Maria Wiedunka

wiedunka@gmail.com

10 września 2026

 

Życiowy nadbagaż...

Nieprzepracowany ból

tak naprawdę nigdy nie odchodzi.

Niesiesz go ze sobą przez życie.


Maria Wiedunka

09 września 2026

 

Dzielić z kimś życie...

I pierwszym skojarzeniem u większości jest współuczestniczenie w czyimś życiu lub kogoś w naszym i wspólne przeżywanie.

Jednak uwielbiam zabawę słowami, które także mają swoją energetykę, jak wszystko.

Dzielić, kroić, rozdzielać, wyodrębniać, tworzyć podziały...

Podobnie jest ze związkiem...

Związanie, skrępowanie, spętanie, zniewolenie...

Wiem, że każdy zobaczy tylko to co chce zobaczyć, jednak w głębi serca nie o takich relacjach z drugim człowiekiem marzymy.

Relacje oparte na szacunku i zaufaniu przede wszystkim do siebie, są podstawą do tworzenia podobnych relacji z innymi.


Niech się darzy 

Maria Wiedunka 

Sesje rozwoju samoświadomości.

Praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią

08 września 2026

 

Wezwanie do miłości


Przypatrz się swemu życiu

i zobacz,

jak jego pustkę

wypełniłeś innymi ludźmi.

W konsekwencji dusisz się nimi.

 

Zauważ, jak oni kontrolują

twoje zachowanie

poprzez akceptację

albo wyrazy dezaprobaty.

 

Dzięki swej obecności łagodzą

poczucie osamotnienia;

podnoszą cię na duchu

przez pochwały

i stają się przyczyną rozpaczy

poprzez krytyki i odrzucenie.

 

Przyjrzyj się sobie uważnie

i zobacz,

jak prawie każdy moment

swego życia poświęcasz

na zjednywanie sobie ludzi,

na pochlebianie im,

i to niezależnie od tego,

czy są to żyjący czy zmarli.

 

Żyjesz według ich norm,

zgodnie z ich standardami,

szukasz ich towarzystwa,

pragniesz ich miłości,

boisz się, by cię nie wyśmiali,

tęsknisz za ich poklaskiem,

potulnie poddajesz się narzuconym wyrzutom sumienia;

przeraża cię myśl

postępowania wbrew modzie

czy to w sposobie ubierania, mówienia, postępowania,

czy nawet myślenia.

 

Zauważ, że nawet

kiedy kontrolujesz innych,

jesteś od nich zależny

i przez nich zniewolony.

 

Anthony de Mello

 

 

Niech się darzy 

Maria Wiedunka

 

Jeśli naprawdę

chcesz być wolny,

przyjmiesz słowa krytyki

jak cenny dar.


Jeśli czujesz się zraniony

słowami krytyki

lub odczuwasz choćby

najsłabsze pragnienie obrony,

masz w sobie coś,

czego nie akceptujesz

i nie kochasz.


Jest to dokładnie

ta cząstka ciebie,

którą pragniesz ukryć.


Byron Katie, Michael Katz


m🤍w

07 września 2026

 

A czasami bywa i tak...

W najbardziej oddalonym miejscu pustyni znajdowała się oaza.Tam obok daktylowych palm klęczał stary Eliahu. Jego sąsiad Hakim, który był bogatym kupcem, zatrzymał się w oazie, aby napoić swoje wielbłądy, i zobaczył Eliahu, który oblany potem grzebał w ziemi.

- Jak się masz, staruszku? Pokój z tobą.
- I z tobą – odpowiedział Eliahu, nie przestając grzebać.
- Co robisz w takim upale z łopatą w ręku?
- Sieję – odpowiedział starzec.
- A co tutaj siejesz, Eliahu?
- Daktyle – odrzekł Eliahu, pokazując daktylowy gaj wokół siebie.
- Daktyle! – powtórzył nowo przybyły.

I zamknął oczy z politowaniem, jakby usłyszał największą głupotę świata .
- Upał uszkodził ci mózg, drogi przyjacielu. Zostaw tę pracę, pójdziemy do namiotu i napijemy się likworu.
- Nie, muszę skończyć sianie. Później, jak chcesz, napijemy się…

- Powiedz mi, przyjacielu, ile masz lat?
- Nie wiem… Sześćdziesiąt, siedemdziesiąt, osiemdziesiąt… Nie wiem… Zapomniałem. Ale czy to ważne?

- Posłuchaj, przyjacielu. Aby wyrosła palma daktylowa potrzeba ponad pięćdziesięciu lat, a żeby zaowocowała, trzeba poczekać jeszcze dłużej. Wiesz, że nie życzę ci źle, i obyś żył sto jeden lat, ale sam zdajesz sobie sprawę, że z trudem doczekasz się zbioru plonów tego, co dzisiaj zasiejesz. Zostaw to i chodź ze mną.

- Słuchaj, Hakim, pożywiłem się daktylami, które ktoś zasiał. Temu komuś też się nie marzyło zjedzenie tych daktyli. Ja sieję dziś, aby jutro inni mogli się posilić tym, co zasiałem… Warto skończyć tę pracę, choćby dla oddania hołdu tamtemu nieznanemu człowiekowi.

- Dałeś mi dzisiaj dobrą nauczkę, Eliahu. Pozwól, że zapłacę ci sakwą pieniędzy za lekcję, którą od ciebie dziś otrzymałem. I mówiąc to, Hakim wręczył starcowi skórzaną sakwę.

- Jestem ci wdzięczny za twoje pieniądze, przyjacielu. Widzisz, czasami bywa i tak: ty mi przepowiedziałeś, że nie doczekam zbioru mych plonów, i było to bardzo prawdopodobne, ale zauważ, że choć jeszcze nie skończyłem siać, a już zebrałem sakwę z pieniędzmi i wdzięczność przyjaciela.

- Twoja mądrość zadziwia mnie, staruszku. To już dzisiaj twoja druga lekcja, i być może ważniejsza od pierwszej. Pozwól mi więc również odwdzięczyć ci się drugą sakwą pieniędzy.

- A czasami bywa i tak… - kontynuował starzec. Wyciągnął rękę wskazując na obydwie sakwy z pieniędzmi.
– Zasiałem, aby nie zebrać, i zanim skończyłem sianie, zebrałem nie raz, ale dwa razy.

Jorge Bucay via Maria Wiedunka


 

Pośpiech

na dłuższą metę

jeszcze nikomu

nie wyszedł na dobre.


Zwolnij i znajdź

własne tempo

w podróży życia


Maria Wiedunka

06 września 2026

 

Poczucie własnej wartości

ma ogromny wpływ

na nasze oczekiwania

wobec miłości.


Im wyżej cenimy siebie,

tym mniej jesteśmy uzależnieni

od nieustannych dowodów troski.


Viriginia Satir via Maria Wiedunka