Małe cuda bywają
właśnie tymi Wielkimi.
Podróżując w głąb siebie i odkrywając siebie na nowo, często oczekujemy zmian nie tylko w sobie, ale także na zewnątrz.
Oczywiście, także i nasze otoczenie się zmienia, gdy my się zmieniamy. Jednakże często oczekujemy wręcz spektakularnych zmian.
Oczekujemy przypływu dużej ilości gotówki, a nie doceniamy drobnego bilonu znalezionego na ulicy czy niewielkiej promocji w sklepie, bo to jest nam "za mało".
Oczekujemy cudownego partnera, a nie umiemy porozumieć się z rodzicami, dziećmi, przyjaciółmi.
Oczekujemy doskonałego zdrowia, ale w swej codzienności nie zwracamy uwagi na własny oddech czy bicie serca, sprawne nogi i ręce.
A nasze życie składa się właśnie z codziennych chwil i tych jakże niedocenianych drobiazgów.
Nasze życie nie składa się ze świąt, uroczystości rodzinnych czy wyjazdów kilka razy do roku.
Nasze życie, to wstanie z łóżka, toaleta, śniadanie, mycie...
To właśnie jest nasze życie!
Niemożliwym jest aby te części naszego życia, które nam nie odpowiadają, wypchnąć poza nawias i doceniać tylko te, które uważamy za akceptowalne.
Tak się nie da, niestety.
Albo jest Miłość, albo jej nie ma.
Tekst, który napisałam ponad dekadę temu i... chyba dzisiaj bardziej aktualny niż wówczas.
Niech się darzy
Maria Wiedunka