Lęk sprawia,
że nie szanujemy niczego.
Nawet siebie.
Maria Wiedunka
Energetyczny obraz intencyjny,
który wspiera swą energią
proces transformacji
zbędnego balastu
programów i ograniczeń,
blokujących harmonię.
Wykonałam go
kredkami ołówkowymi
i kolorowymi ołówkami
w formacie A4.
Zdjęcie, nie oddaje
piękna obrazu.
Obraz powstawał
w energii miłości
i emanuje energią
kształtu i koloru.
Jest także
doskonałym narzędziem
do medytacji.
Proces malowania
to ponad 30 godzin transformacji
blokada i ograniczeń,
tworzących zatory energetyczne
w swobodnym przepływie.
Obraz poleca się do zakupu.
(bez ramki)
Maria Wiedunka
Wszystko jest proste i łatwe
Przychodzi taki moment, kiedy wszystko staje się proste i łatwe. Wszystko zaczyna się przejawiać w harmonii, w wewnętrznym spokoju, w zaufaniu i w miłości.
Przychodzi moment, w którym wszystko z czym pracowaliśmy, układa się samo. Wszystkie puzzle pasują do siebie. Pojawia się cudowny obraz. Obraz miłości i odczuwanie, że jest dobrze, a będzie tylko lepiej.
Jednym zajmie to mniej, a innym więcej czasu. Drogi będą bardzo różne. Jednak wszyscy idziemy w tym samym kierunku, powrotu do domu, do miłości, miłości bezwarunkowej.
Wszyscy ci, co tego doświadczyli to wiedzą o jakich odczuciach i energiach piszę. Inni natomiast mają to jeszcze przed sobą. Nie rezygnujcie, nie wycofujcie się. Jest warto. Jest pięknie.
Masz pytania - pisz.
Chcesz coś przepracować,
umów się na sesję.
W energii miłości
Maria Wiedunka
Dostaję wiadomość od znajomej, która wybiera się do kraju:
- Możesz kupić...? - pyta.
- Mogę. - odpowiadam.
Po paru dniach telefon.
Dzwoni znajoma już z kraju.
- Kupiłaś? - pyta.
- Nie. - odpowiadam.
Zapada cisza...
A po chwili słyszę w głosie zaskoczenie i zdziwienie:
- Jak to? Przecież miałaś kupić!
- Nie miałam. - odpowiadam.
- Przecież prosiłam. - znajoma nie odpuszcza.
- Nie prosiłaś. - spokojnie, ale stanowczo odpowiadam.
- Jak to? Przecież... - słyszę coraz większe poirytowanie w jej głosie.
Przerywam jej potok słów, mówiąc:
Zapytałaś mnie czy mogę kupić...? I odpowiedziałam, że mogę. Tylko tyle.
Nic nie wspomniałaś o tym, że miałam coś ci kupić, tylko zapytałaś o moje możliwości kupienia tego.
Stworzyłaś sobie pewne oczekiwanie na bazie, że ja mam domniemać, że ty chcesz abym to kupiłam. A wystarczyło powiedzieć "kup".
To jeden z wielu przykładów braku porozumienia w relacjach.
Wolimy
komunikować się niż rozmawiać
pozostawać w niedomówieniach
bazować na domyślności innych.
Bo tak jest łatwiej i wygodniej. Czyżby?
Chcesz poprawić swoje relacje z innymi. Zapraszam na sesje. Zrobimy to.
Maria Wiedunka
Każdy z nas doświadczył w swoim życiu sytuacji stresowej i to za pewne nie jednej. U wielu osób stres stał się nawet codziennym towarzyszem podróży przez życie.
Często z góry zakładamy, że stres w danej sytuacji stresowej powodowany jest strachem. I tak bywa, bo strach ma wiele przyczyn wywołujących stres.
Jednak to nie strach jest dominującą, negatywna energią powodującą stres, lecz wstyd. Tak dobrze przeczytałeś, wstyd. I nie chodzi mi tu o wstyd, który jesteś w stanie zauważyć, bo momentalnie odczuwasz go w ciele.
Mówię tu o wstydzie tak subtelnym, czytaj niezauważalnym, którego często nie jesteśmy świadomi. Jest mały, wydawałoby się nieistotny, ale o ogromnej destrukcyjnej mocy, wpływającej na nasze życie.
Być może dlatego, że jest taki niepozorny, to często uznawany jest małoważny w samorozwoju. Nic błędniejszego. Nie ważne czy mały czy większy, wstyd to wstyd i ma w sobie niewyobrażalną blokadę dla naszego samorozwoju. Często jest najistotniejszym naszym ograniczeniem w manifestacji i materializacji. Działa najbardziej destrukcyjnie ze wszystkich negatywnych emocji.
A teraz wspomnij sobie sytuacje, w których byłeś świadomy emocji wstydu. I co teraz czujesz? Jakie reakcje w ciele zauważasz?
No to pojawił się temat do przepracowania i uwolnienia.
A co z tym nieuświadomionym?
Maria Wiedunka