Za każdą chorobą czy dolegliwością
kryje się nierozwiązany problem emocjonalny,
który powoduje zator
w swobodnym przepływie energii.
Maria Wiedunka
Zrozum mnie...
Moją wieloletnią znajomą dosyć często irytowało otoczenie.
Wkurzała się na rodziców, szczególnie na jednego, na znajomych, na osoby z kręgu zawodowego czy nawet na ludzi, można powiedzieć, przypadkowo spotkanych.
Znacznie łatwiej byłoby wymienić osoby, którym "dawała spokój", bo było ich akurat bardzo niewiele.
Często dzwoniła chcąc wylewać swe żale i wkurzenie, które niejednokrotnie wyrażało się agresją.
Z czasem zaczęła zdawać sobie sprawę, że w tych tematach to dzwoni pod niewłaściwy adres. Jednak nie odpuszczała...
Spokojnie,
poradziłam sobie.
Ale do czego zmierzam...
Często, a może nawet za każdym razem, kiedy przerywałam jej wywody czy nie przyznawałam jej racji, to ona starała się wyciągać asa z rękawa i mówiła: zrozum mnie.
"Zrozum mnie"
czyli
przyznaj mi rację.
"Zrozum mnie"
to niewypowiedziane na głos...
jestem taka biedna,
niezrozumiana,
lekceważona,
...
...
...
jestem ofiarą,
to świat jest zły,
zobacz co mi robi.
Pamiętaj,
w życiu nie chodź o rację.
Maria Wiedunka
- Możesz mi pomóc?
- A w czym mogę ci pomóc?
- Jestem chora (...) i chcę się jej pozbyć.
- Dobrze, ale czego oczekujesz? Czego chcesz?
- No przecież powiedziałam!!!
- Powiedziałaś czego nie chcesz,
a teraz powiedz czego chcesz.
- Nie wiem.
- Dopóki nie wiesz, nie bardzo mogę pomóc.
Sprzed dekady
i dalej aktualne...
Maria Wiedunka
wiedunka@gmail.com
Główna podstawa zdrowia
to zdrowa energetyka.
Ci, którzy to zrozumieli,
utrzymują czystą energetykę
i nie potrzebują już lekarzy.
- Dimitri Wereszczagin
Zapraszam na praktyczny autorski kurs Świadomego Zarządzania Energią, który prowadzę indywidualnie online. Są to trzy spotkania, średnio jedno na tydzień.
Już od pierwszego spotkania
działasz energetycznie, a efekty prawdopodobnie zaskoczą cię, tak jak dotychczasowych kursantów .
Zapraszam do niezobowiązującej rozmowy przed podjęciem decyzji.
mail: wiedunka@gmail.com
Maria Wiedunka
Nie mam już ochoty
i szkoda mi czasu
na tłumaczenie się
komukolwiek z czegokolwiek.
Cokolwiek usłyszysz
na mój temat,
spokojnie,
możesz w to uwierzyć.
Co więcej,
możesz co nieco
dodać też od siebie.
A co mi tam.
Zawsze znajdzie się ktoś,
kto i tak będzie "wiedział lepiej"
jak "powinno" się żyć.
A może lepiej...
żyj i daj żyć innym.
Niech się darzy.
Maria Wiedunka