09 czerwca 2015

Jesteś mistrzem.



Czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie...

Jesteś swoim mistrzem.
Jesteś mistrzem swojego życia.

Czy podoba ci się swoje życie czy nie..
to po mistrzowsku je stworzyłeś!

Metoda Diamentowego Pola
 
 
 
 

Ty też możesz... wszystko.



Dashrath Manjhi- nazywany też jako człowiek, który przeniósł górę mieszkał w ubogiej wiosce w Indiach. Gdy jego żona zmarła z powodu braku dostępu do opieki medycznej (najbliższy doktor był w oddalonym o 50 km od wioski mieście), Dashrath postanowił coś zrobić po to, aby podobna tragedia nikogo więcej nie dotknęła...

Przy użyciu dostępnych sobie narzędzi zaczął tworzyć tunel, przekuwać się pomiędzy górami. Pracował 22 lata (!!!) i stworzył nową drogę - długość 120 metrów, szerokość 10 metrów, która skróciła dostęp do szpitala i lekarzy z 50 do 7 km!

A zdawać by się mogło, że nic się nie da zrobić, że dla jednego człowieka to zbyt wiele...

Pomyśl o tym... gdy uznasz, że nie dasz rady, że Twoje wysiłki i praca nic nie zmienią... zmienią! bo wszystko zaczyna się od jednej osoby...


Kobiecy Punkt Widzenia







Ty i twoje opowieści.









08 czerwca 2015

Po prostu kochaj.



Bądź szczodry w miłości.

Gdy energia wznosi się ku górze, energia seksualna ulega transformacji i zmienia jakość. Wtedy potrzeba seksu staje się coraz mniejsza, a potrzeba miłości coraz większa. Energia poruszająca się w dół zmienia się w seks, energia poruszająca się w górę - w miłość.

Nie czekaj. Zacznij kochać ludzi. Bądź szczodry w miłości. Kochaj przyjaciół, kochaj nawet obcych ludzi. Kieruj miłość w stronę drzew, kamieni. Po prosty kochaj.

Siedzisz na skale. Jeżeli dotkniesz jej z miłością głęboką jak ta, którą darzysz ukochaną osobę, skała ci odpowie. Niemal natychmiast poczujesz, że skała odpowiedziała. Skała przestaje być skałą. Dotknij drzewa z głęboką miłością i nagle poczujesz, że to nie jest jednostronne. Nie tylko ty kochasz drzewo, ono odpowiada na twoją miłość.

Wszystko co robisz, rób z miłością. Nawet kiedy jesz, jedz z miłością; przeżuwaj jedzenie z miłością. Gdy bierzesz prysznic, obdarzaj miłością i wdzięcznością spływającą po tobie wodę, głęboko ją szanuj - ponieważ świętość jest wszędzie i wszystko jest święte.

Gdy raz poczujesz, że wszystko jest niezwykłe, nigdy nie zabraknie ci miłości, ponieważ będziesz ją otrzymywał od całego świata.

OSHO



Nie jesteś sam.






05 czerwca 2015

Uwalniając ręce, uwolnisz życie.




Tak często kurczowo trzymamy się czegoś,
co już od dawna nam nie służy.
Robimy to ze strachu...
przed zmianą, niepewnością, ryzykiem, krytyką itd

Nawet osoby żyjące w coraz bardziej świadomy sposób,
często nie do końca potrafią wypuszczać,
pozwolić odejść komuś lub czemuś...

Jednak już po czasie, sami się przekonujemy,
że jeżeli coś nie jest już dla nas,
to życie ułoży się tak,
by zmiany mogły w końcu zajść w naszym życiu.

Tylko od nas zależy
czy otworzymy się
na tą naturalną, zawsze pragnącą naszego dobra falę życia...
czy też chwycimy się
wewnętrznego oporu, co tylko spotęguje nasze cierpienie.

Duch i materia









04 czerwca 2015

Taniec życia.









Życie to homeostaza.


Czym jest homeostaza?
To niezależność od otaczającego nasz środowiska. Im mniejsza jest nasza zależność od otoczenia tym więcej jest w nas życia. Gdy środowisko prowokuje nas do przygnębienia, a my popadamy w to przygnębienie to oznacza, że podporządkowaliśmy się sytuacji - będziemy chorować i umierać.

Jeśli mamy problemy czy chorujemy nie oznacza to, że idziemy w złym kierunku. Dostajemy próbę. Jeśli wewnątrz mamy lęk, to powinno zrobić się nam tak bardzo źle, aby ten lęk wydostał się na zewnątrz, abyśmy mogli go przezwyciężyć. Jeśli mamy wewnątrz siebie przygnębienie, to choroba będzie nas prowokowała do przygnębienia. Gdy sytuacja prowokuje nas do przygnębienia, bierności, choroby, śmierci, a my odczuwamy radość, mimo wszystko utrzymujemy uczucie miłości - to przezwyciężymy sytuację czy chorobę.

Zatem to, w jakim stopniu przestaniemy być zależni od choroby, w jakim stopniu nasze wewnętrzne poczucie miłości i radości nie będzie ulegało otaczającej sytuacji czy chorobie, w takim stopniu przezwyciężymy chorobę lub sytuację.

Uczucie miłości nie powinno zależeć od niczego.
Dlatego niezależenie, co będzie się działo, jakie pojawią się problemy, co się przydarzy - utrzymujcie miłość. Akceptujcie sytuację, zachowujcie dobroduszność wobec siebie i innych.
To są podstawowe zasady życia, będziecie mogli w ten sposób przezwyciężyć każdy problem.

Jeżeli czujecie miłość, to popłynie energia potrzebna do przezwyciężenia choroby. Nie trzeba panikować, nie trzeba wpadać w przygnębienie, nie trzeba myśleć gdzie popełniliście błąd, ponieważ idziecie do Boga i miłości. Bóg Wam pomoże! Nie rezygnujcie z miłości - przepis jest bardzo prosty.

Łazariew






Dlaczego nie mam jeszcze samochodu?


Uwielbiam pytania. Szczególnie pytania otwarte rzucane jakby od niechcenia, bez oczekiwania odpowiedzi. Zadaje pytanie i pozostawiam przestrzeń, która we właściwym czasie zapełnia się niespodziewanie jasną i prostą odpowiedzią. Nazywam to olśnieniem. Uwielbiam każde moje takie olśnienie. Jednak nie o olśnieniach chciałam pisać.

Posiadając wiedzę jaką mam i doświadczenia życiowe świadczące o mocy działania miłości serca i fizyki kwantowej, przyglądałam się często sytuacjom z lat młodości. Sytuacjom, w których to często, jak wówczas mówiłam "wypowiadałam sobie" przyszłe zdarzenia, które materializowały się w moim życiu. Dotyczyło to wielu mniejszych rzeczy, ale także takich jak studia, zamążpójście czy też kupno mieszkania uważanych wówczas za "przełomowe" w życiu.

Doszłam do wniosku, że na tworzenie, świadome tworzenie rzeczywistości składa się wiele czynników, ale olśnieniem dla mnie jest ten fundamentalny, stanowiący przysłowiową "iskrę".

Z jakich pobudek chcemy daną rzecz zmaterializować w swoim życiu?
Czy jest to pragnienie serca czy też kierują nami potrzeba i brak?

I wszystko staje się jasne i proste.

Jeżeli chcemy mieć samochód, bo uwielbiamy nim jeździć, kochamy warkot pracującego silnika, zachwyca nas mijany krajobraz...  to samochód pojawi się w naszym życiu, nawet jak w danej chwili nie będziemy mieli na jego zakup pieniędzy.

Jeżeli jednak chcemy mieć samochód, tylko dlatego, że sąsiad ma albo "musimy" nim dojeżdżać do pracy chociaż są inne opcje dojazdu... to pozostajemy bez samochodu, za to z kolejnym pytaniem, ale już destrukcyjnym: "Dlaczego?"









03 czerwca 2015

Pytanie otwiera na odpowiedź.


W świadomości kwantowej pytanie jest odpowiedzią.
Są jednym i tym samym.
Cytując biblijnego Izajasza: Zanim zapytałeś, odpowiedziałem.
To jest świadomość kwantowa.

Właściwe zadawanie pytań automatycznie przetwarza relację
– z problemem, schematem, warunkami, rzeczywistością.
Pierwsza odpowiedź to utknięcie. Druga to otwarcie. To są dwa punkty.
Gdzieś pomiędzy tymi dwoma punktami dzieje się magia.
Jest to w miejscu, którego nie można dostrzec.

Dlatego mówię, że kiedy postrzegasz coś i potem puszczasz, pozwalasz na zmianę. W puszczeniu dokonuje się zmiana.
Spróbuj pracy nad emocjami i zauważ, jakie są rezultaty.

Richard Bartlett