Dostaję wiadomość od znajomej, która wybiera się do kraju:
- Możesz kupić...? - pyta.
- Mogę. - odpowiadam.
Po paru dniach telefon.
Dzwoni znajoma już z kraju.
- Kupiłaś? - pyta.
- Nie. - odpowiadam.
Zapada cisza...
A po chwili słyszę w głosie zaskoczenie i zdziwienie:
- Jak to? Przecież miałaś kupić!
- Nie miałam. - odpowiadam.
- Przecież prosiłam. - znajoma nie odpuszcza.
- Nie prosiłaś. - spokojnie, ale stanowczo odpowiadam.
- Jak to? Przecież... - słyszę coraz większe poirytowanie w jej głosie.
Przerywam jej potok słów, mówiąc:
Zapytałaś mnie czy mogę kupić...? I odpowiedziałam, że mogę. Tylko tyle.
Nic nie wspomniałaś o tym, że miałam coś ci kupić, tylko zapytałaś o moje możliwości kupienia tego.
Stworzyłaś sobie pewne oczekiwanie na bazie, że ja mam domniemać, że ty chcesz abym to kupiłam. A wystarczyło powiedzieć "kup".
To jeden z wielu przykładów braku porozumienia w relacjach.
Wolimy
komunikować się niż rozmawiać
pozostawać w niedomówieniach
bazować na domyślności innych.
Bo tak jest łatwiej i wygodniej. Czyżby?
Chcesz poprawić swoje relacje z innymi. Zapraszam na sesje. Zrobimy to.
Maria Wiedunka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz