24 września 2015

Przyszłość tworzysz teraz.









Nasz cień, to nasze niewidoczne blokady.



Osoba, którą lubimy najmniej,
pokazuje nam, co nas blokuje.
Osobę tę nazywamy cieniem.

Uosabia ona naszą ciemną stronę -
to, co ukryliśmy w sobie i stłumiliśmy.

Tak długo, jak pozostaje to stłumione,
w naszym życiu pojawiają się ludzie,
którzy będą uosabiać te same cechy.

Sposobem poradzenia sobie z tym jest
wyjście poza naszą niechęć i pamiętanie,
że ta osoba jest tu po to,
aby powiadomić nas o naszej niewidocznej blokadzie
powstrzymującej nasz rozwój.

Chuck Spezzano "Miłość nie rani"










23 września 2015

Cisza. Nie odkładaj jej na później.



Często popełniamy błąd, kiedy doświadczamy stresującej chwili, myśląc, że wszystko się ułoży jak tylko znajdziemy czas i miejsce by, powiedzmy, być samemu, wziąć prysznic, zrelaksować się, lub usiąść przed swoim ołtarzem. Ale uważajcie na tego typu kompromis ze strony umysłu.

Nie odkładaj swojego spokoju. Twój spokój, cisza i istota są zawsze tutaj i teraz. Wiedz to.
Nie jesteś swoim nastrojem, myślami, odczuciami lub tym, który je cierpi.
Jesteś wiecznie-doskonałą, niezmienną Jaźnią.

Mooji, Monte Sahaja 2015















21 września 2015

Liczy się tylko to, co on ma w środku.


Wybierając partnera życiowego musisz pamiętać dziecko, że nie liczy się jak on wygląda, czy ile ma talentów, tylko jakie ma serce - serce do innych i do ciebie. Bo za 50 lat będzie cały pomarszczony, a życie jest nieprzewidywalne i nawet zapalony tancerz w wyniku pewnych wypadków może nie być w stanie postawić samodzielnie kroku.

I wtedy właśnie liczy się tylko to, co on ma w środku.

Czy jest serdeczny i dobry, czy daje silne oparcie i poczucie bezpieczeństwa, czy troszczy się o ciebie i nie tylko mówi, ale i pokazuje, że cię kocha. Nie chodzi tu o wielkie czyny, bo miłość składa się w sumie z tych malutkich gestów - z wracania do domu, do ciebie w pierwszej kolejności ponad wszystkim, z uśmiechu w trudnych momentach, z zawiązywania ci szalika pod szyją, gdy zimno, z używania w kuchni składnika, którego on nie lubi, ale je tylko dlatego, bo wie, że ty za nim przepadasz, z umiejętności powiedzenia przepraszam, gdy się zrobiło źle i wielu innych.
Tak ważna jest umiejętność postawienia siebie samego na drugim miejscu i kierowania się dobrem ukochanej osoby.

Musisz przede wszystkim wiedzieć, że on cię kocha -
a reszta na prawdę się nie liczy.

autor nieznany








20 września 2015

Miłość może przetrwać nienawiść, ale nie znosi obojętności.


Kiedy pojawia się miłość, kiedy chcesz w nią głębiej wejść, powstaje problem. Wchodząc głębiej w miłość, tracisz swoje fałszywe "ja". I zaczynasz się bać, unikać głębi miłości, gdyż ta głębia jest jak śmierć. Zaczynasz tworzyć bariery między sobą a twoją ukochaną, gdyż kobieta wydaje się jak przepaść, przepaść przez którą możesz zostać wchłonięty.

Powstałeś z kobiety, ona jest łonem, przepaścią... jeśli może dać ci życie, może dać ci też śmierć. Kobieta jest niebezpieczna, tajemnicza. Nie potrafisz żyć bez niej i jednocześnie nie potrafisz żyć z nią. Nie możesz się od niej oddalić, gdyż bez niej życie jest puste; nie możesz się do niej zupełnie zbliżyć, gdyż wtedy tracisz swoje "ja". (...)

Kobieta ma podobny problem. Im bardziej zaczyna zbliżać się do mężczyzny, ten tym bardziej stara się od niej uciec i znajduje tysiące wymówek by się oddalić. Zatem kobieta musi czekać, a czekanie to następny problem: jeśli kobieta nie przejmuje inicjatywy, wygląda to na obojętność, a obojętność może zabić miłość.

Nic nie jest bardziej zabójcze dla miłości niż obojętność. Nawet nienawiść jest lepsza, gdyż jest przynajmniej pewnym rodzajem relacji miedzy dwojgiem osób. Miłość może przetrwać nienawiść, ale nie znosi obojętności.

I stąd kobieta ma trudności; jeśli przejmuje inicjatywę, mężczyzna ucieka, gdyż większość mężczyzn nie znosi kobiet, które podejmują inicjatywę. Mężczyzna czuje, że zbliża się przepaść, więc lepiej uciec, zanim będzie za późno. Tak właśnie powstają donżuani. Krążą od jednej kobiety do drugiej, wypełnieni lękiem, że przepaść może ich wchłonąć.

Donżuani nie są prawdziwymi kochankami, choć na nich wyglądają - każdego dnia nowa kobieta. Donżuani to przestraszeni ludzie, obawiający się bliskości.

Osho "Potrzeba bliskości"










19 września 2015

Jedna osoba może zrobić różnicę w świecie.


To TY! To JA!

Nigdy nie zapominaj, że jesteś jedyny w swoim rodzaju.
Nigdy nie zapominaj, że gdyby nie było potrzeby w całej twojej wyjątkowości, aby być na tej ziemi, nie byłoby ciebie tutaj na pierwszym miejscu.

I nigdy nie zapomnij, nie ważne jak przytłaczające wydają się wyzwania i życiowe problemy, że jedna osoba może zrobić różnicę w świecie.
W rzeczywistości, zawsze ze względu na jedną osobę dzieją się wszystkie zmiany, które mają znaczenie w świecie.

Tak więc bądź tą właśnie jedną osobą.

Buckminster Fuller
dzięki: Szkoła Mistrzostwa Życia








18 września 2015

Męska dusza jest bardzo skomplikowana.


Jestem głęboko przekonany, że bardzo wielu facetów tęskni za intymnością, bliskością, ciepłem. Chociaż wielu da się pokroić w talarki ale się nie przyzna. I oczekuje tego od swoich partnerek. I przerażające jest to, że jeśli one im to dają, to bardzo wielu nie potrafi od nich tego wziąć. Nie umieją, czują się jakoś zagrożeni, nie potrafią na to odpowiedzieć, nigdy czegoś takiego nie doświadczyli.

Jestem przekonany, że wielu facetów było bardzo mało przytulanych przez matki, miało wzory ojców, którzy swoją słabość i lęk rozpaczliwie pokonywali przelatywaniem, rżnięciem - i to nie tylko w sensie seksualnym. I tak na lęku, niskiej samoocenie kwitnie męska pseudosiła. (...)


Męska dusza jest bardzo skomplikowana. Ciągle toczy się w niej walka między lękiem a odwagą, słabością i siłą, zaufaniem do siebie i podatnością na ocenę innych. Nie zawsze zwyciężają dobre cechy… Jesteśmy czuli na pochlebstwa, pozujemy, napinamy mięśnie i klatki piersiowe, nie potrafimy otwarcie powiedzieć, co myślimy i czujemy.


Mały chłopiec, który siedzi w każdym mężczyźnie, ciągle boi się odrzucenia. Rzadko który mężczyzna potrafi się tym małym chłopcem w sobie zająć – pozwolić mu popłakać, przytulić, pochwalić, nie stawiać za wysokich wymagań, nie wstydzić się go, pozwolić mu powiedzieć, co czuje.


A przecież – tak mi się wydaje – kobiety też mają w sobie taką małą dziewczynkę, i dobrze, jeśli oni – ten mały chłopiec z tą małą dziewczynką – się czasem spotkają.


ANDRZEJ WIŚNIEWSKI, "Związki i rozwiązki"

dzięki: Nowa Psychologia









17 września 2015

Pozwól sobie na odczuwanie.



Kiedy czujesz się zraniony, czasami próbujesz wmówić sobie, że cię to nie obchodzi: osoba, która cię skrzywdziła, nagroda, której nie wygrałeś, okrutny uczynek lub słowo, które zostało bezmyślnie wypowiedziane. Udawanie, że nic się nie stało, to w pewien sposób unikanie prawdziwego życia, bo próbując udawać, że coś cię nie obchodzi, niepostrzeżenie odcinasz także swoje uczucia, więc nie odczuwasz szczęścia, smutku, złości, nie czujesz się kochany i nie czujesz, że kochasz.

Sposób na przebrnięcie przez to, co cię boli, polega na zbliżeniu się do tego, pozwoleniu sobie poczuć, pozwoleniu sobie na płacz, który cię oczyści i zmyje ból. Udawanie, że nic się nie stało, prowadzi do tego, że tak naprawdę przestajesz w ogóle cokolwiek odczuwać i w rezultacie przestajesz tak naprawdę żyć.

Tak więc pozwól sobie to poczuć! Czuj, płacz i zdrowiej. Tak, abyś znowu mógł czuć, że coś się dzieje. Abyś mógł żyć. Abyś mógł kochać. 

Daphne Rose Kingma








16 września 2015

Kochaj i dziel się miłością.



Istnieją miliony sposobów na wyrażanie szczęścia, ale jest tylko jeden sposób, aby naprawdę być szczęśli­wym, i to jest miłość. Nie ma innego. Nie osiągniesz szczęścia, nie kochając siebie. To fakt. Jeśli nie ko­chasz siebie, nie masz najmniejszej szansy, aby być szczęśliwy. Nie możesz dzielić z nikim czegoś, czego sam nie masz. Nie kochasz siebie, więc nie możesz kochać kogoś innego. 

Równocześnie możesz odczuwać potrzebę miłości i jeśli znajdziesz kogoś, kto cię potrzebuje, doświadczysz tego, co ludzie nazywają miłością. Ale to nie jest miłość. To tylko zaborczość, egoizm, chęć władzy bez odrobiny szacunku. Nie okłamuj się, że to jest miłość.

Jedyna droga do szczęścia wiedzie poprzez miłość mającą źródło w tobie. Bezwarunkowa miłość do sie­bie samego. Już nie opierasz się życiu. Już siebie nie odtrącasz. Już wyrzuciłeś z siebie samooskarżenia i poczucie winy. Po prostu zaakceptowałeś siebie ta­kim, jaki jesteś i akceptujesz innych takimi, jacy są.


Masz prawo kochać, uśmiechać się, być szczęśliwy, dzielić się miłością, dawać i nie bać się brać.


Don Miguel Ruiz








11 września 2015

Uwolnienie może przyjść z zewnątrz.


Jeśli nasza żona/mąż czy partner/partnerka zaczyna spotykać się z kimś innym, to robi nam ogromną przysługę.

Pomyśl: czy chciałbyś być z ukochanym, który spotyka się z innym facetem/kobietą, szuka czegoś w nim, widzi coś w nim i jeszcze sypia z nim/nią? Związek w tym momencie jest skończony dla obojga.

Więc i ten facet, który przychodzi po Twoją żonę, czy ta kobieta, która przychodzi po Twojego męża, ONI Cię uwalniają, pokazują, że miłości w waszym związku nie ma.
A jeśli nie ma, to pomyśl, na czym bazuje lub już bazował Twój związek.

Nikodem Marszałek