09 sierpnia 2023

Wezwanie do miłości

 
Przypatrz się swemu życiu
i zobacz, jak jego pustkę
wypełniłeś innymi ludźmi.
W konsekwencji
dusisz się nimi.
 
Zauważ, jak oni kontrolują
twoje zachowanie
poprzez akceptację
albo wyrazy dezaprobaty.
 
Dzięki swej obecności łagodzą
poczucie osamotnienia;
podnoszą cię na duchu
przez pochwały
i stają się przyczyną rozpaczy
poprzez krytyki i odrzucenie.
 
Przyjrzyj się sobie uważnie
i zobacz,
jak prawie każdy
moment swego życia
poświęcasz na zjednywanie
sobie ludzi,
na pochlebianie im,
i to niezależnie od tego,
czy są to żyjący czy zmarli.
 
Żyjesz według ich norm,
zgodnie z ich standardami,
szukasz ich towarzystwa,
pragniesz ich miłości,
boisz się, by cię nie wyśmiali,
tęsknisz za ich poklaskiem,
potulnie poddajesz się
narzuconym wyrzutom sumienia;
przeraża cię myśl
postępowania wbrew modzie
czy to w sposobie ubierania,
mówienia, postępowania,
czy nawet myślenia.
 
Zauważ,
że nawet kiedy
kontrolujesz innych,
jesteś od nich zależny
i przez nich zniewolony.
 
Anthony de Mello
 
 
 

Z miłością
Maria Wiedunka  

m🤍w











Drzewo Obfitości

 





Obraz powstał z miłości dla miłości przy użyciu kredek.
Emanuje cudowną energią podnosząc wibracje pomieszczenia, w którym się znajduje, co korzystnie wpływa na jego mieszkańców.

Podczas tworzenia moich obrazów, transformuję blokady i ograniczenia w danym temacie czy intencji. Jest to proces wielogodzinny.

Osoby, które nabyły już moje obrazy nazywają je "fraktalami miłości" czy " żywymi obrazami".

Każdy obraz emanuje energią kształtu i koloru, a przede wszystkim energią miłości.

Obrazy polecane są także do medytacji.

Poniższy obraz
Drzewo Obfitości
poleca się do zakupu.

Z miłością
Maria Wiedunka

Kontakt: wiedunka@gmail.com











08 sierpnia 2023

Nie uciekaj

 
Możesz uciekać od wszystkiego.

Od ludzi, sytuacji, bólu, emocji...
Możesz zmienić
miejsce zamieszkania.

Nic to nie da.
Może przynieść tylko
pozorną i chwilową ulgę.

Wszystko,
przed czym uciekasz
niesiesz w sobie.

Wszystko to,
co się zadziewa w życiu
jest w tobie.
Dźwigasz to ze sobą.

Dlaczego?

Bo nie możesz uciec
od samego siebie.

Zatrzymaj się.
Dotknij tego, co boli,
a poczujesz prawdziwą ulgę.

Maria
m🤍w