niedziela, 4 grudnia 2016

Zanurz się w chwili i uwolnij Miłość.


Ostatnio coraz więcej słyszy się o kwantowości. Tak, o kwantowości, bo zaczynamy mieć wszystko kwantowe: uzdrawianie, diety, pytania, kwantowe nauki języków czy jazdy konnej... Jakiś nowy trend modowy się pojawił, który z fizyką kwantową niewiele ma wspólnego. Fizyka kwantowa zmienia rzeczywistość transformując ją, jednak manifestacja transformacji w życiu powiązana jest z naszą gotowością przyjęcia zmian i naszą świadomością, a urzeczywistnia się na swój własny sposób najbardziej odpowiedni dla nas w danym momencie. Tylko tyle i aż tyle.

To tak jak z różnego rodzaju warsztatami. Często, wręcz biegniemy na nie z oczekiwaniem, że zaraz odmieni się nasze życie. To tak jak z przeczytaniem kolejnej książki czy oglądnięciem "mądrego" filmiku. Jednak aby zmiany następowały, nabytą wiedzę "musimy" przenieść do naszej codzienności. I tu powstaje problem, bo nikt nic za nas nie zrobi, tylko my sami. Sami czyli na własną odpowiedzialność i sami poniesiemy konsekwencje własnych decyzji. Nie będzie na kogo "zwalać" i kogo obwiniać.


Znacznie łatwiej odsiedzieć kilka godzin na warsztatach, nawet "poświęcić" weekend, niż podjąć się pracy ze sobą rozłożonej w czasie. Warsztaty szybko przeminą, podbudują nas emocjonalnie i zakładamy, tak zakładamy, że od następnego dnia... nasze życie będzie piękne i radosne, będziemy nagle zdrowi, pojawi się cudowna praca, a problemy finansowe odejdą w zapomnienie...
Przez kilka dni, a czasem tygodni fruwamy i unosimy się nad ziemią wypatrując "obiecanych" przez szkoleniowców i oczekiwanych przez nas samych cudownych zmian. One jednak nie następuję. Dopada nas rzeczywistość, z którą sobie przestajemy radzić. Dochodzi do tego uczucie beznadziei i rezygnacji.

Nie sztuką jest medytować w odosobnieniu, być wówczas uważnym i świadomym siebie, swojego oddechu, bicia serca, swoich zmysłów. Napawać się spokojem. Sporo osób oburzy się w tym momencie, jednak prawdziwa uważność i świadomość ujawnia się nam w codzienności. Kiedy partner wraca zdenerwowany z pracy, nasze dziecię pokłóciło się z kolegą, a my nie załatwiliśmy naszej sprawy, bo urzędniczka miała gorszy nastrój. Wówczas możemy dostrzec naszą uważność, świadomość, spokój, miłość. Na ile zaprosiliśmy je do siebie i na ile one harmonizują z nami pozwalając nam być tylko obserwatorem wszystkiego co się dzieje na zewnątrz.

Dlatego tak trudno nam się zdecydować na długofalową pracę nad sobą. Wolimy "zaliczyć" kolejny warsztat czy szkolenie i uspokoić własne sumienie, że zrobiliśmy coś dla siebie. Jacy to jesteśmy fajni. To tak, jak wrzucić "w przelocie" monetę żebrakowi. Na moment możemy poczuć się dowartościowanymi, bo zrobiliśmy przecież coś dobrego, pomogliśmy. Jednak moment minie i... poprzednie samopoczucie wraca.

Coś, co się odbywa długofalowo, wymaga od nas samodyscypliny, zaangażowania, pracy ze sobą. Pojawia się cykliczność i systematyczność. Zaczynamy robić krok za krokiem i posuwamy się do przodu. Jednak nikt za nas nie ruszy się z miejsca i nie pójdzie. Sami musimy wstać, chcieć wykonać krok, ruszyć nogą... Sami "musimy" TO zrobić.

Uwielbiam metafory. To tak jak posprzątaniem mieszkania. Można je ogarnąć w jeden dzień i sprawić wrażenie, że wszystko jest ok. Jednak gdy chcemy posprzątać całość i przejrzeć wszystkie zakamarki, to zajmie nam to kilka dni, czasami tygodni, a być może miesięcy. Wszystko zależy od tego, jak się do tego zabierzemy. Oczywiście możemy także chcieć posprzątać otaczającą nas przestrzeń siedząc cały czas w fotelu. Nasze życie, nasze decyzje, nasze zmiany.

Jeżeli jesteś zdecydowany na zmiany, zapraszam do świadomego życia w uważności chwili. Uważność to świadomość tego, gdzie jesteś, gdzie byłeś przed chwilą i dokąd zmierzasz, bez życia uwikłanego w przeszłości czy przyszłości. Dzięki uważności i świadomemu życiu zaczniesz doświadczać życia, smakować go i doceniać, zamiast siedzieć w klatce lub pędzić przez życie waląc co jakiś czas głową w mur.
Uważność, to nie technika czy metoda, to sposób na życie, świadome życie. Świadome życie zakotwicza cię w teraźniejszości, tym samy rozpuszcza strach i lęk, wprowadzając w ich miejsce spokój i harmonię.

Jeżeli masz ochotę na inspirującą podróż odkrywania siebie na nowo i doświadczania świadomego życia, zapraszam do II edycji projektu:
"Nie karm się lękiem, lecz spokojem i harmonią."

Projekt obejmuje proces doświadczania życia z pełną świadomością przez 6 kolejnych tygodni, podczas których zmienisz siebie i swoje życie. Pracować będziemy online w zamkniętej kameralnej grupie na fn, gdzie co tydzień pojawiać się będą nowe tematy w procesie doświadczania świadomego życia w uważności chwili. Dostaniesz narzędzia i moje wsparcie w całym procesie.

Grupa rusza juz 19-go grudnia i ilość miejsc jest ograniczona. Rezerwacja miejsca w projekcie dokonywana jest przez wykupienie udziału projekcie. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu mailowego.

Wyjdź z klatki umysłu-sabotażysty i otwórz swoje wewnętrzne okno na świat. Zacznij świadome życie w uważności chwili. Wyrusz w podróż w głąb siebie, zanurz się w chwili i uwolnij Miłość.

Maria Prosper
informacje i zapisy
mariaprosperita@gmail.com















sobota, 3 grudnia 2016

To tak, jak z miłością i lękiem.













W czasie krótszym niż chwila.


Zatrzymaj opowiadanie swojej historii właśnie teraz.
Nie później, gdy zrobi się lepsza czy gorsza, ale właśnie TERAZ.

Gdy zatrzymujesz opowiadanie historii, przestajesz odkładać na później urzeczywistnienie prawdy, która jest pod nią ukryta. Cały wysiłek, trudność i całe nieustające cierpienie opierają się na oporze wobec zatrzymania. Ten opór karmiony jest złudzeniem, że historia da ci to, czego oczekujesz, nadzieją, że jeśli tylko coś naprawisz i przeprowadzisz odpowiednie zmiany, otrzymasz to, czego pragniesz.

Gdy przestaniesz opowiadać historię o mnie, o nim, o niej czy o nas, możesz - w czasie krótszym niż chwila - rozpoznać prawdziwą głębię tego, co znaczy być tym, kim jesteś. Wtedy bez względu na to jaka opowieść pojawia się lub znika, nie będzie w stanie dotknąć tego im jesteś.


Gangaji












środa, 30 listopada 2016

Twoja wibracja jest twoim zamówieniem.


Każdego dnia, w każdej chwili jesteś kreatorem swojej codzienności, swojego życia. I czy ci się to podoba czy też nie, to tworzysz i kreujesz rzeczywistość w każdym momencie. Każda twoja myśl, każde wypowiedziane słowo, każde uczucie i każda emocja jest stwórcza. A kiedy mówisz to co myślisz, dostosowuje się do tego ciało przez wibrację uczucia czy emocji i stanowisz wówczas jedność energetyczną, działającą jak magnez. I tak jak magnez przyciągasz wszystko to czym emanujesz. Twoja energia, w każdym momencie jest "składanym zmówieniem".

Powoli kończy się dzień (w czasie liniowym) i może zatrzymaj się na chwilę i przyjrzyj się, tak jakbyś oglądał film, jak przebiegał dzisiejszy twój dzień.

Ile i jakich zamówień wysłałeś tylko dzisiaj do Wszechświata?
Na ile była w tobie ufność, a na ile strach i lęk?
Jak często skupiałeś się na brakach i obawach?
Jak często pozwoliłeś sobie swobodnie płynąć?
Ile uwagi poświęciłeś innym, a ile czasu przeznaczyłeś dla siebie?
Żyłeś świadomie ze spokojną uwagą czy tańczyłeś jak marionetka, ulegając innym?

Nie wiem na ile twoje zamówienie dnia jutrzejszego jest zadowalające cię, ale w każdym momencie możesz dokonać jego korekty krok po kroku.

To ty dokonujesz wyborów.
To ty decydujesz.
To ty tworzysz swoje jutro.


 Maria Prosper
mariaprosperita@gmail.com 
















 


środa, 23 listopada 2016

Twoje przekonania nadają sens twojemu życiu.


Jeżeli chcesz się dowiedzieć jakie nabyte przez lata przekonania kierują twoim życiem, zajrzyj w głąb siebie i zobacz, co cię powstrzymuje na drodze do spełnienia. Uświadom sobie blokujące cię przekonania i rozpuść je.

Możesz to zrobić podczas "Spotkania z własną Mocą - podróży przez czakry" i przyjrzeć się każdej sferze swojego życia, gdyż każda z 7 głównych czakr reprezentuje świadomość innej części naszej osobowości.
Czakry to nasze energetyczne organy zmysłowe i działają jak stacje nadawczo-odbiorcze. Pobierają energię życiową z uniwersalnego pola energii wokół nas i przetwarzają ją na odpowiednie częstotliwości.

W czakrach odbijają się wszystkie nasze naleciałości w postaci urazów fizycznych i psychicznych, wszelkich nakazów i zakazów, ograniczających programów, co powoduje dysharmonię w ich funkcjonowaniu. I tak:

1. Czakra korzenia, to ciało, przetrwanie, finanse
2. Czakra sacrum, to emocje, przyjemności, seksualność
3. Czakra splotu słonecznego, to ja, ego, osobowość
4. Czakra serca, to miłość, empatia, wybaczenie
5. Czakra gardła, to twórczość, komunikacja, wyrażanie siebie
6. Czakra trzeciego oka, to wewnętrzna mądrość, intuicja
7. Czakra korony, to boskość i duchowości, samorealizacja

Zainteresowanych zapraszam do projektu i kontaktu mailowego.
Więcej informacji pod linkiem "Spotkania z własną Mocą - podróży przez czakry"

Maria Prosper
mariaprosperita@gmail.com 










czwartek, 17 listopada 2016

Brak gotowości na zmiany czy lenistwo?


"Nie jestem gotowy na zmiany." Tylko czy to prawda, czy kolejna wymówka przed "nic nie robieniem"? I nie chodzi o to świadome "nic nie robienie", bo tu akurat pozwalamy sobie płynąć i wszystko samo się dzieje. Natomiast w bardzo ładnie ujętej w słowa wymówce "nie jestem gotowy" w z pozoru w cudowny sposób znajdujemy wytłumaczenie, aby nawet nie kiwnąć palcem w kierunku zmian. Co niektórzy się oburzą, ale niestety, to prawda. Nie chodzi o jakieś spektakularne "wyczyny" czy też przeprowadzanie rewolucji w życiu, bo prawdopodobnie tego nie udźwigniemy. Ale robiąc, krok po kroczu, tak jak "woda drąży skałę" odkryjemy siebie na nowo i zmienimy swoje życie.

O czym mówię? A chociażby o zwykłym oddechu i skupieniu na nim uwagi. O oddechu przeponowym. Mówię o znalezieniu 15-tu minut dziennie, aby pobyć w kompletnej ciszy ze sobą. Mówię o wypowiadaniu przynajmniej 10-ciokrotnie w ciągu dnia słowa "dziękuję". Mówię, o obdarowywaniu uśmiechem napotykanych osób, wykonaniu codziennie 10 przysiadów, wyrzucenia jednej zbędnej rzeczy... Takich drobiazgów można mnożyć na pęczki i każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak nikt nie zrobi tego za nas. Tak jak z korzystaniem z toalety! Jakoś nikt nie liczy na to, że w tym intymnym temacie posłużymy się kimś innym albo samo się zrobi!

Chcesz zmienić swoje życie? Miej odwagę zajrzeć w głąb siebie i odkryj co ci w sercu gra! Zacznij od jednego prostego ćwiczenia i praktykuj go z ciekawością dziecka i zobacz co się stanie. Zobacz czego nowego dowiesz się o sobie i swoich możliwościach. Jednak musisz praktykować. I to nie 2-3 dni, tylko tygodnie, a czasami miesiące.
Nie zrobi się samo, TY MUSISZ TO ZROBIĆ!

I wiesz co? Nie powtarzaj jak mantry "nie jestem gotowy", bo z takim podejściem nigdy nie będziesz. Jesteś tu i teraz, w tej chwili i teraz możesz zrobić krok, mały krok do wielkiej zmiany. Chcesz czekać? Twój wybór! Dalej odgrywaj rolę ofiary i zwalaj winę na innych. Nie ma "innych" winnych! Decydując się na rolę ofiary sam dla siebie jesteś katem! Nie ma innej opcji. A skoro ci dobrze tam, gdzie jesteś, z tym z kim jesteś i z tym z czym jesteś, to... masz rację - nie zmieniaj niczego. Ale do cholery... upsss przestań narzekać i biadolić jak ci to jest źle.

Do oddychania, do pobycia w ciszy czy powiedzenia "dziękuję" nie potrzebujesz zgody rodziny, pracowników czy szefa! Chcesz zmiany? To zrób cokolwiek aby zmiana mogła zamanifestować się w twoim życiu! Zrezygnuj z lenistwa i zabierz się do roboty!

Kochani, dziękuję, że Jesteście!
Otulam Miłością i całuję uśmiechem!
Cudownego dnia!


Maria Prosper
Życie jest proste!
mariaprosperita@gmail.com














środa, 16 listopada 2016

Spotkanie z własną Mocą - podróż przez czakry.


Czakry to ośrodki energetyczne, które znajdują się w różnych częściach ciała fizycznego i na poziomie ciał subtelnych. Czakry to nasze energetyczne organy zmysłowe i działają jak stacje nadawczo-odbiorcze. Pobierają energię życiową z uniwersalnego pola energii wokół nas i przetwarzają ją na odpowiednie częstotliwości.

Mamy 7 głównych czakr:

1. Czakra korzenia,
która reprezentuje świadomość ciała, przetrwanie, bycie w materii
2. Czakra sacrum,
która reprezentuje świadomość emocjonalną, doznania zmysłowe, przyjemności, seksualność
3. Czakra splotu słonecznego,
która reprezentuje świadomość własnego ja, ego, osobowość
4. Czakra serca,
która reprezentuje świadomość społeczną, miłość, empatię, wybaczenie
5. Czakra gardła,
która reprezentuje świadomość twórczą, komunikację, wyrażanie siebie
6. Czakra trzeciego oka,
która reprezentuje wewnętrzną mądrość, archetypy, zdolności parapsychiczne
7. Czakra korony,
która reprezentuje świadomość boskości i duchowości swojej istoty, samorealizację

Pracę  czakr zakłócić mogą doświadczenia z całego życia, a w szczególności z wczesnego dzieciństwa, kiedy to układ energetyczny był bardzo otwarty i wrażliwy. W czakrach odbijają się wszystkie nasze naleciałości w postaci urazów fizycznych i psychicznych, wszelkich nakazów i zakazów, ograniczających programów, co powoduje dysharmonię w ich funkcjonowaniu.

I tak też:
- możemy mieć bardzo dobry kontakt z przyrodą, ale trudności z zarabianiem pieniędzy (czakra korzenia)
- możemy być bardzo kreatywni, ale odcięci od sfery seksualnej (czakra sacrum)
- możemy wierzyć w Boga, ale nie odczuwać, ze jesteśmy jego częścią (czakra korony)
- możemy mieć fantastyczne pomysły, ale trudności z przełożeniem ich na rzeczywistość (czakra trzeciego oka)

Praca z czakrami to podróż w głąb siebie i rozpoczęcie procesu integracji z utraconymi częściami siebie. I do takiej podróży zapraszam wszystkich, którzy dążą do spotkania z własną Mocą.

Rusza projekt "Spotkanie z własną Mocą - podróż przez czakry", który będzie trwał 7 tygodni i każdy tydzień będzie przeznaczony na indywidualną pracę z konkretną czakrą. Pracować będziemy w zamkniętej kameralnej grupie na facebooku, gdzie sukcesywnie podawane będą wszelkie materiały i narzędzia, potrzebne do pracy indywidualnej z daną czakrą. Każdy z uczestników projektu będzie miał, poza wsparciem grupy, także moje dodatkowe wsparcie energetyczne podczas trwania całego projektu.
Link do wydarzenia na fb: Spotkanie z własną Mocą - podróż przez czakry

Projekt rusza 28 listopada i ilość miejsc jest ograniczona. Rezerwacja miejsca w projekcie dokonywana jest przez wykupienie udziału projekcie. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu mailowego.

Maria Prosper
Życie jest proste!
mariaprosperita@gmail.com









niedziela, 13 listopada 2016

Ja, moje Serce i Miłość


Ja i moje serce.
Od jakiegoś czasu wiele się dzieje. A splot i ogrom wydarzeń jest przytłaczający. Jedna wielka zmiana! Wszystko się transformuje, odblokowuje i właśnie oczyszcza. Do tego stopnia, że wszystko runęło z hukiem i to w każdej sferze mojego życia. A wszystko za nieśmiałym głosem serca, które z trudem przez lata starało się przebić przez głośne oczekiwania innych i wszelkiego rodzaju "muszę", "powinnam", "wypada", "należałoby"...

W końcu przebiło się przez panujący chaos i dało o sobie znać, że jest i chce dla mnie dobrze. Znając już do mnie drogę coraz częściej dochodzi do głosu i pokazuje mi zupełnie inny świat. Świat pełen magii i miłości. Nawiązała się między nami przyjaźń i tworzymy całkiem niezły tandem! Ja i moje serce! Każdego dnia uczymy się żyć w wzajemnej harmonii. Ja słucham, a moje serducho do mnie przemawia. I to jest cudne!


To mój pierwszy wpis na blogu z 13.11.2014.
i kolejny...

Posłuchałam własnego serca.
Długo się opierałam nim w końcu odważyłam się założyć tego bloga. Ciągle stawało coś na drodze, coś powstrzymywało mnie, coś było nie tak. Jednak przyszedł moment, kiedy to życie pchnęło mnie do przodu i w jednej chwili, a ściślej w jednej godzinie założyłam i bloga, i stronkę na facebooku. (...)

O takim blogu... (...) myślałam od zawsze. Serce mnie ciągnęło, stukało a ja się opierałam. (...) Moje serce robiło wszystko, abym usłyszała sama siebie i to co w duszy mi gra.

A gra, oj gra i to głośno i radośnie...

Właśnie mijają dwa lata od momentu, kiedy pomimo obaw i wątpliwości podjęłam decyzje i zaczęłam działać w świecie wirtualnym. Z czasem i poza nim.
Dwa lata, które odmieniły moje życie. Podróż do siebie, do źródła jest cudownym doświadczeniem. Odkrywanie siebie na nowo, słuchając głosu własnego serca stwarza przestrzeń dla miłości, najpotężniejszej siły zmieniającej dosłownie wszystko i wszystkich, bez manipulacji czy oczekiwań. Samoistnie dokonują się wręcz niewyobrażalne transformacje, świat mieni się kolorami tęczy, życie samo dba o wszystko. Cudownie. Uwielbiam. Żyję w zachwycie i uwielbieniu.

Dwa lata i...
prawie 750 postów, 350.000 wejść na bloga, 12.000 polubień na fb, 9.000 członków w 3 grupach na fb i to bez reklam, filmików, wywiadów, wspomagań marketingowych...
Jedynym marketingiem, który tego dokonał jest MIŁOŚĆ. Cudowna energia i jej potężna moc.








Z tego miejsca i w dzisiejszym dniu, chciałabym podziękować każdej osobie, która zechciała być gościem w mojej wirtualnej przestrzeni. Dziękuję wszystkim razem i każdemu z osobna. Dziękuję aktywnym czytelnikom zabierającym głos i tym niemym i nieujawnionym. Dziękuję, każdej osobie, która dzięki blogowi i stronce na fb zagościła w moim życiu i sercu, czy to tylko wirtualnie, mailowo, na czacie, telefonicznie czy też przy osobistym spotkaniu. W tym momencie słowa są zbyt niedoskonałe, aby wyrazić to co czuje moje Serce. Dziękuję.
Dziękuję, że Jesteście.
Kocham Was.

Maria Prosper
Życie jest proste!
mariaprosperita@gmail.com





 zdjęcie: http://www.kobietywpodrozy.com/