wtorek, 28 marca 2017

Poczuj moc swojego serca



Otwórz swoje serce, a wszystko stanie się jasne i proste.

To, co do tej pory uznawane było za problem,
nagle przestaje być problemem.
To, co do tej pory wydawało się nierozwiązalne,
samo zaczyna się rozwiązywać.
Trudności zaczynają wyparowywać jak kamfora.

Przestajesz zmagać się z życiem, bo zaczynasz z nim płynąć.
Pojawia się uczucie lekkości i łatwości we wszystkim co robisz.
Doświadczasz siebie i życia w nowej energii.
Czujesz moc swojego serca. Moc Miłości.

Odkryj siebie na nowo i...
"Poczuj moc swojego serca"
to autorski projekt do pracy indywidualnej
odkrywania własnej mocy.

Projekt rusza już w kwietniu,
a ilość miejsc limitowana.
Zapraszam z serca do serca.

Maria Prosper
praktyk świadomego życia w Miłości
kontakt i zapisy:
mariaprosperita@gmail.com
603 913 390













Otwórz serce, a wszystko stanie się proste.













niedziela, 26 marca 2017

Bez naciskania, wymuszania i zapracowywania.


Boisz się. Całe ciało się napina i staje w gotowości aby cię obronić. Chce bronić, chociaż nie ma przed czym. Zaczynasz się kulić i wycofywać. Serce się zamyka. Oddech staje się nerwowy i płytki. Strach zaczyna dominować w twoim umyśle i przejmuje władzę nad twoimi uczuciami i tym samym ciałem. Czujesz to każdą częścią siebie, ale nic się nie zmieniło. Siedzisz tam, gdzie siedziałeś. Nikt cię nie atakuje i nic ci nie zagraża, a zaczynasz się sam unicestwiać...

Wystarczy jedna myśl, jedno przekonanie, które dopuścisz do głosu i już się dzieje. Fundujesz sobie dysharmonie i wytracasz energię. Wystarczy, że wybiegniesz w przyszłość i mentalnie zobaczysz niespełnione oczekiwania lub powrócisz do strat z przeszłości i znowu pojawia się przerażenie podszyte strachem i lękiem.

Nikt ci tego nie robi. To ty sam decydujesz na czym się koncentrujesz i czemu dodajesz energii. Jesteś i to jest najważniejsze. To ty jesteś najważniejszy, a nie twoje myśli.

A jakbyś się czuł, wiedząc, że wszystko będzie dobrze, a nawet lepiej? Jakbyś miał świadomość, że wszystkie twoje ziemskie potrzeby będą zaspokojone i to w nadmiarze? Co byś robił czując, że wszystko przychodzi do ciebie w najwłaściwszym czasie? Gdybyś nie musiał się o nic starać i o nic zabiegać? Bez naciskania, wymuszania i zapracowywania.

A może zadecyduj, pozwól i przyjmij aby wszystko przychodziło do ciebie szybko, łatwo i przyjemnie. Samoistnie. Zamknij oczy i poczuj to.
I jak się teraz czujesz? Jak reaguje twoje ciało?
Pamiętaj, to ty decydujesz czego chcesz doświadczać.
To ty dokonujesz wyboru.

Niech wszelkie decyzje przychodzą z lekkością i przyjemnością.

Maria Prosper
praktyk świadomego życia w Miłości
mariaprosperita@gmail.com














sobota, 25 marca 2017

Odradzanie się bez fizycznych narodzin.



Od przełomu roku jakoś samoistnie wycofałam się z życia internetowego i realnego także. Potrzeba pobycia z sobą odciągnęła mnie od wszelkiego szumu i hałasu. Na początku mój umysł się buntował i próbował wprowadzić stare zasady, bo powinnam..., bo obiecałam..., bo się zobowiązałam i takie tam źle pojmowane lojalności.

Zadecydowałam, że albo mój analityk podporządkuje się nowym prawidłowościom, czyli sercu i energii miłości, albo niech zrobi sobie bezterminowe wagary. Postanowione, to zrobione, a ja się całkowicie, no prawie całkowicie poddałam temu, co zaczynało się zadziewać.

Wiele rzeczy przeszło na plan dalszy lub nawet nie wiadomo który plan i kiedy. Część przeminęła bezpowrotnie przez samo poddanie się i czucie tego co jest. Wiele zaczęło się dziać, a odczuwanie tego, chociaż momentami bolesne, było cudownym odkrywaniem siebie na nowo i powrotu do siebie.

Obserwowałam jak przez świadomą uważność w miłości odzyskuję kolejne cząstki siebie. To tak, jak dopasowujące się puzzle układanki pogubione przez lata. Cudowne uczucie. Cudowne doświadczenie.

To tak, jak umieranie bez fizycznego umierania i rodzenie się na nowo bez fizycznych narodzin. Odnowienie. Nie, odrodzenie. Uczucie pełni. Nie tej ze wszystkim, ale z samym sobą.
Uczucie zjednoczenia, harmonii i pełni. Uczucie jedności i całości.


Czujesz potrzebę rozmowy o swoim procesie zmian, to zapraszam na:
- najbliższy Wieczór z Miłością w Katowicach
- do tworzonej właśnie grupy wsparcia - stacjonarnie w Katowicach
- sesje indywidualne - także online.

Maria Prosper
praktyk świadomego życia w Miłości
mariaprosperita@gmail.com














czwartek, 23 marca 2017

Mówimy jedno, robimy drugie i uznajemy to za prawdę.


Nie ważne czy masz dzieci, czy nie. Z pewnością kiedyś miałeś jakikolwiek kontakt z dziećmi, chociażby przez obserwację, kiedy były w pobliżu.

Jak często, bazując na własnych doświadczeniach z dzieciństwa, mówiłeś sobie: ja taki nie będę, ja tak nie będę robił... I być może część z tych rzeczy, już jako nowych nawyków udało ci się wprowadzić w życie.

Jeżeli z uważnością poobserwujesz siebie i swoje zachowania, to dostrzeżesz sprzeczności w tym, co robisz, a tym co mówisz.Cudownym przykładem, którym uwielbiam się posługiwać jest sytuacja, którą oczywiście, jak wszystko co piszę, doświadczyłam na sobie.

Domniemywam, że prawdopodobnie jak większość (chociaż są wyjątki) mówiłeś lub słyszałeś jak ktoś mówi do własnego dziecka:
"podziel się i daj Jasiowi/Kasi pobawić się autkiem/lalką",
po czym często następował tzw. proces "wychowawczy". Jednak nie on dzisiaj jest istotą niniejszego wpisu.

I co się dzieej? Zapominamy, że dzieci to doskonali obserwatorzy, a my... Mówimy co innego, a robimy co innego. Skoro Jaś czy Kasia ma się podzielić swoimi zabawkami, to dlaczego tatuś czy mamusia tego nie robi? Bo nie ma zabawek? Nie prawda!

No to może niech tak hojny tatuś da sobie pojeździć sąsiadowi swoim samochodem? Pozwoli poużywać innym swoich "zabawek" w garażu...
A mamusia... no cóż... może kosmetyki, buty, torebki... każda z nas czytając te słowa znalazła już swoją "zabawkę", z którą się nie podzieli, nieprawdaż?

Mówimy jedno, robimy drugie i uznajemy to za prawdę.
Odkryj własną prawdę.
Cudownego poznawania siebie na nowo.

Maria Prosper
praktyk świadomego życia w Miłości
mariaprosperita@gmail.com












poniedziałek, 13 marca 2017

Spotkania w Miłości stacjonarnie w Katowicach.



Kochani, wychodząc na przeciw Waszym pragnieniom, Moc Miłości Serca wychodzi poza indywidualną pracę i spotkania online.
MMS rozprzestrzenia się na bezpośrednie i osobiste spotkania stacjonarne w Katowicach. Chociaż może nie tylko w Katowicach, bo z tego co piszecie, to chętnie spotkalibyście się także w innych miastach. Temat pozostawiam otwarty. Póki co... ruszają Katowice i to pełną parą.

* Tematyczne Wieczory z Miłością.
Wracają po dłuższej przerwie Spotkania z Miłością, które przekształciły się w Wieczory z Miłością. Będą to spotkania tematyczne w małych kameralnych grupach, podczas których w Miłosnej energii będziemy odkrywać siebie na nowo i dokonywać zmian.

 * Wieczory z Kwantowością Klubu Kwantowych Serc.
Spotkania z kwantowością KKS także przenoszą się do realnego świata. Podczas spotkań będzie możliwość porozmawiania jak i praktycznego doświadczenia kwantowych transformacji.

*Powstaje także grupa wsparcia Świadomego Życia w Miłości.
Często słyszę, że nie macie z kim porozmawiać o tym wszystkim, co się dzieje i co przezywacie w procesie zmian. Przychodzą różne pytania i wątpliwości i wówczas pojawia się uczucie osamotnienia w temacie zmian. Także i w tym temacie wychodząc na przeciw Waszym pragnieniom powstaje grupa wsparcia Świadomego Życia w Miłości. Będzie to kameralna i zamknięta grupa, a spotykać będziemy się systematycznie raz w tygodniu przez kilka tygodni.
Z chwilą utworzenia się grupy ruszamy i zaczynamy Żyć Świadomie w Miłości.

W dalszej perspektywie odbywać się będą także warsztaty weekendowe.

Spotykać będziemy się w ścisłym Centrum Katowic, korzystając z cudownych pomieszczeń Fundacji SpiritWay, z którą nawiązana została stała współpraca.
 
 
Maria Prosper
praktyk świadomego życia w Miłości
mariaprosperita@gmail.com











sobota, 11 marca 2017

Zmiana myśli drogą do spokoju.











Pozwólmy innym żyć po swojemu.


Każdy napotkany człowiek jest naszym cudownym nauczycielem, o ile zechcemy się zatrzymać i przejrzeć w nim, jak w lustrze. Wiem, że do tego potrzeba odwagi, ale warto się zatrzymać i spojrzeć na siebie w drugim człowieku, bo wiele możemy dowiedzieć się o sobie samych. Mamy siebie jak na dłoni i tylko od nas zależy co z tym zrobimy.

Z jednej strony "człowiek - lustro" pokazuje nam naszą dosłowność i jest kopią naszych zachowań i przekonań. Jeżeli np. ktoś nie okazuje nam szacunku i lekceważy to znaczy, ze sami siebie nie szanujemy i lekceważymy, i nie koniecznie w tych samych tematach i sferach, co stojący przed nami człowiek. Jednak, jeżeli nas irytuje lub denerwuje to jest naszym cudownym odbiciem i pokazuje z czym możemy popracować i co zmienić.

Z drugiej strony "człowiek - lustro" pokazuje nam także to, czego nie akceptujemy u innych, bo przecież "inni mają się zachowywać według naszych oczekiwań". Nie wolno kłamać, oszukiwać, używać wulgaryzmów... Widzimy wówczas, jak bardzo nie pozwalamy żyć innym po swojemu, co przekłada się także na to, że sami sobie nie pozwalamy żyć tak jak chcemy. A przecież inni mają prawo żyć po swojemu. Mają prawo: kłamać, oszukiwać i kląć, bo to jest ich życie, a nie nasze. my możemy jednak nie brać w tym udziału.

Pozwólmy innym żyć po swojemu, bo tym samym zaczniemy żyć własnym życiem. Cudownego odkrywania siebie w drugim człowieku.

Maria Prosper
praktyk świadomego życia w Miłości
mariaprosperita@gmail.com