Moja babcia dała mi
kiedyś wskazówkę:
W trudnych chwilach
małymi krokami
idziesz do przodu.
Rób, co musisz,
ale krok po kroku.
Nie myśl o przyszłości,
ani o tym,
co może wydarzyć się jutro.
Umyj naczynia.
Usuń kurz.
Napisz list.
Zrób zupę.
Widzicie?
Awansujesz krok po kroku.
Zrób krok i zatrzymaj się.
Odpoczywaj trochę.
Chwal siebie.
Zrób kolejny krok.
Potem kolejny.
Nie zauważysz,
ale twoje kroki
będą coraz bardziej rosnąć.
I przyjdzie czas,
że bez płaczu będzie można
myśleć o przyszłości.
- Elena Mikhalkowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz