29 kwietnia 2026

Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma drugiego takiego obowiązku, który byśmy tak bardzo lekceważyli, jak obowiązek bycia szczęśliwym.

I zgadzam się z tym.

Jak spojrzymy na nasze życia z perspektywy czasu, to potwierdzeń znajdziemy aż nadto.

Jak często stawialiśmy innych przed nami samymi, a nawet umieszczaliśmy ich na piedestale?

Jak często rezygnowaliśmy z siebie, z własnych potrzeb, nie wspominając o przyjemnościach... na rzecz innych?

To wyrzekanie się siebie, a ono nigdy nie niesie za sobą niczego dobrego.

Będąc świadomym sytuacji, można podjąć decyzję o zmianie i zacząć działać.

Odwagi.

Masz ją w sobie.

Maria Wiedunka

28 kwietnia 2026

27 kwietnia 2026

Historia jednego parasola

Dziś padał deszcz.

Stoję na przystanku.

Podjeżdża autobus.

Składam

swój tęczowy parasol

i wsiadam.

Kasuję bilet.

Obok na siedzeniu siedzi

starszy pan i pyta mnie:

- Nie wstyd pani?

- A dlaczego ma być mi wstyd?

- Chodzi pani z tym pedalskim parasolem.

- Pedalskim? Dlaczego pan tak myśli?

- Bo tęczowy pedalski.

- Posłucha mnie pan, opowiem panu historię tego parasola.

Pięć lat temu zachorowałam na nowotwór. Pożegnałam się z mężem, dziećmi. Wiedziałam że odchodzę.

Ale los był dla mnie łaskawy.

Przeżyłam.

Była jesień gdy wyszłam ze szpitala. Moje dzieci kupiły mi prezent. Tęczową parasolkę. Bym nigdy nie zapomniała że życie jest piękne. Że zawsze po burzy wychodzi słońce.

I dziś kiedy pada deszcz, a ja otwieram swój tęczowy parasol myślę o tym, że życie jest piękne. Strasznie mi pana żal, że panu tęcza kojarzy się jedynie z homoseksualizmem... 

autor nieznany

Maria Wiedunka

 

Pozwól sobie na odczuwanie.


Zwolnij.

Zatrzymaj się na chwilę.


Przekieruj swoją uwagę na to,

co robisz w danej chwili.


Nie myśl o tym,

czego nie zrobiłeś.

Nie myśl o tym,

co masz jeszcze do zrobienia.


Bądź.

Bądź w chwili obecnej.

Bądź w tym, co właśnie robisz.


Pozwól sobie na odczuwanie.

Poczuj misterium chwili.

Tej chwili.


Odkryj spokój,

harmonię

i wolność.

Poczuj to.


Pozwalając sobie na odczuwanie, możesz zarządzać energią tak, aby ci służyła.

Jeżeli masz ochotę i odwagę wejść świadomie w świat energii, to zapraszam na praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią.

Maria Wiedunka 

wiedunka@gmail.com

26 kwietnia 2026

 

„Nie" wypowiedziane z najgłębszym przekonaniem jest lepsze niż "tak" powiedziane by sprawić komuś przyjemność lub, co gorsza, uniknąć problemów.


Mahatma Gandhi

25 kwietnia 2026

 

Dasz radę

 

Pomyśl o wszystkich sytuacjach,

w których myślałeś,

że gorzej być już nie może.


Przypomnij sobie wszystkie chwile,

w których myślałeś,

że nie dasz rady.


Wspomnij każdy problem,

który spędzał ci sen z powiek

i wzbudzał lęk.


Poradziłeś sobie

z każdym kłopotem.

Rozwiązałeś każdy problem.

Dałeś rady.


Tym razem

również tak będzie.

Uwierz.

Zaufaj.


CUDowności

Maria Wiedunka

24 kwietnia 2026

 

Głowa do góry

Nigdy nie spuszczaj głowy w dół,

choćby nie wiem co się działo.


Trzymaj ją prosto

i miej odwagę...

spojrzeć życiu w oczy,

stojąc z min twarzą w twarz.

I zobacz co się zadzieje.


Z miłością

Maria Wiedunka

23 kwietnia 2026

 

Wrażliwcy nosicielami światła.

Nie bądź zawstydzony swoją wrażliwością. Ona przyniosła ci wiele bogactw. Widzisz to, czego inni nie mogą zobaczyć. Czujesz to, czego inni wstydzą się czuć. 

Jesteś bardziej otwarty, mniej odrętwiały. Trudniej ci przymknąć oko. Nie zamknąłeś swojego serca mimo wszystko.  Jesteś w stanie pomieścić najbardziej intensywne wzloty i najciemniejsze upadki w twoim kochającym objęciu. Ty wiesz, że żadne nie definiują ciebie. Wszystko przechodzi na wskroś. Jesteś kosmicznym naczyniem. 

Świętuj swoją wrażliwość! Ona utrzymała cię elastycznym i otwartym. Pozostałeś blisko zadziwienia, a świadomość płonie jasno w tobie. 

Nie porównuj się z innymi i nie oczekuj od nich zrozumienia, ale ucz ich mówić:

• To w porządku czuć głęboko.

• To w porządku nie wiedzieć.

• To w porządku bawić się na surowej krawędzi życia. 

Życie może ci się wydawać "cięższe" czasami i często jesteś bliski przytłoczenia. Ale jeszcze ciężej jest wciąż tłumić swoje przytłaczające dary. 

Wrażliwcy, przynieście łagodność do tego utrudzonego świata! Rozświetlajcie go z odważną czułością! Jesteście nosicielami światła!

~ Jeff Foster


Z miłością

Maria Wiedunka

22 kwietnia 2026

 

Ciało posłańcem informacji

Nasze ciała są wspaniałymi posłańcami informacji. Jednak aby móc dostrzec przekaz jaki niesie nam ciało, musimy żyć uważnie. W chaosie, w biegu i natłoku spraw i informacji, nie będziemy w stanie niczego dostrzec, a sygnały z ciała będę coraz mocniejsze i dotkliwsze.

Nasze ciała jasno i dokładnie pokazują nam, jakie zachowania są szkodliwe nie tylko dla naszego zdrowia, ale i codziennego życia. Przez informacje płynące z ciała możemy pozyskać wiedzę i poznać przyczynę dysharmonii z samym sobą. A brak harmonii z sobą, przekłada się na brak swobodnego przepływu w codziennym życiu.

Bez znajomości przyczyny, nie jesteśmy w stanie niczego zmieni, bo nasza uwaga skupia się tylko na objawach i próbach ich zlikwidowania lub złagodzenia. Tym sposobem problem dalej pozostaje w ukryciu i będzie dalej prowadził swoją działalności w ciele do czasu jego ujawnienia.

Dotarcie do sedna problemu, umożliwia jego rozwiązanie i powrót do harmonii w ciele i zdrowia. 

Jeżeli zmagasz się z jakimiś dolegliwościami i odczuwasz dysharmonię w ciele, ale nie wiesz jakie informacje przekazuje ci ciało, to zapraszam na sesje. 

Z miłością

Maria Wiedunka

19 kwietnia 2026

 

Pamiętaj.

Nie da się przewidzieć,

co stanie się za chwilę.


Ale zawsze są dwie opcje:

wszystkiego się bać

albo zaufać.


Maria Wiedunka

18 kwietnia 2026

 

Pytania są nierozłączną częścią naszego życia. Zaczynamy je zadawać od najmłodszych lat, aż do momentu odejścia.

Pytania bywają bardzo różne na różnym etapie naszego rozwoju. Jednak te dotyczące samorozwoju czy rozwoju samoświadomości bywają bardzo nurtujące, bo odpowiedzi pojawiają się w różnym czasie i w różnej formie. A my chcemy już, teraz, zaraz, natychmiast... znać odpowiedź. I tu kłania się brak cierpliwości i uważności.

Warto dać swoim pytaniom czas i przestrzeń. A samemu przestać ponaglać, przyspieszać czyli przymuszać je. Niech swobodnie oddychają i robią swoje, a odpowiedzi same nas odnajdą.

Maria Wiedunka

17 kwietnia 2026

 Japońska mądrość.


Jeśli to nie jest twoje -

nie bierz tego.


Jeśli to nie jest właściwe -

nie rób tego. 


Jeśli to nie jest prawda -

nie mów tego.


Jeśli nie wiesz -

milcz.


15 kwietnia 2026

 

Jak, jeśli, kiedy...

Jak nie dasz rady, to znaczy, że nie dasz rady. A nie, że kończy się świat.

Jeśli się nie wyrobisz, to znaczy, że się nie wyrobisz. A nie, że nie można na ciebie liczyć.

Kiedy nie zadowolisz wszystkich, to znaczy, że nie wszyscy będą zadowoleni. A nie, że jesteś bezwartościowy.

Kiedy poniesiesz porażkę, to znaczy, że poniesiesz porażkę. A nie, że jesteś porażką.

autor nieznany


Niech się darzy.

Maria Wiedunka

13 kwietnia 2026

 

Nawet

największy bałagan

da się posprzątać.


Maria Wiedunka

 

Narzekasz i marudzisz,

że musisz rano wstać?


Następnym razem

zamień swoje nastawienie

na radość,

że możesz to zrobić.


Doceń to.

Uszanuj to.

Nie każdemu jest to dane.


Nie się darzy.

Maria Wiedunka

12 kwietnia 2026

 

Miejscem odpoczynku

dla umysłu jest serce.


Przez cały dzień

umysł słyszy bicie dzwonów

i hałas, i kłótnię i w końcu

pragnie tylko spokoju.


A jedynym miejscem,

gdzie umysł

może odnaleźć spokój,

jest cisza panująca w sercu.


Tam właśnie

powinieneś się udać.


Elizabeth Gilbert via Maria Wiedunka

 

Jeżeli

nie zrezygnujesz z kontroli

i nie odpuścisz,

któregoś dnia

życie zmusi cię do tego.


Maria Wiedunka

11 kwietnia 2026


Kiedy kończy się dzień...

Każdy z nas idzie przez życie własną drogą i przeżywa każdy dzień na swój indywidualny sposób.

Jedni są zadowoleni i mogliby go wychwalać w nieskończoność, inni wręcz przeciwnie.

Każdy z nas idzie swoją drogą, doświadczając życia.

I nie jest istotne czy się uśmiechasz czy płaczesz, bo dzień się i tak kończy, bez względu na samopoczucie.

Wiem, znacznie przyjemniej jest kończyć dzień z uśmiechem na ustach i radością w sercu. Jednak życie obfituje w przeróżne wydarzenia i doświadczenia.

Dobra kolacja, relaksująca kąpiel, może jakieś ćwiczenia, książka... oczywiście poprawiają nasze samopoczucie i tym samym wpływają na jakość snu.

Jednak wszelkie emocje doznane w mijającym dniu zostają zapisane w naszej pamięci komórkowej i wibrują po ciele.

Fizyczny brud schodzi pod prysznicem, natomiast emocjonalny, nagromadzony w ciągu dnia potrzebuje oczyszczenia energetycznego, aby powróciła harmonia energetyczna w ciele.

Przywracanie harmonii energetycznej w ciele jest jednym z elementów praktycznego kursu Świadomego Zarządzania Energią, który prowadzę indywidualnie online.

Jeżeli interesuje cię praca z energią i świadome nią zarządzanie, to zapraszam do kontaktu mailowego wiedunka@gmail.com 

Spokojności 

Maria Wiedunka 

 

Pamiętaj.

Prawdziwej wolności

nikt i nic

nie może ci odebrać.


Maria Wiedunka

 

Przychodzą takie dni,

kiedy zaczynasz wątpić w to,

co robisz.


Nie widzisz efektów

swoich działań.

Nic się nie dzieje.

A miało być tak pięknie.


Zaczynasz wątpić w siebie.

Doszukiwać się błędów.

Spada twoja energia.

Nastrój się pogarsza.


Pojawia się zniechęcenie.

Chcesz zrezygnować.


Nie ma nikogo innego.

Jesteś tylko TY.


I wystarczyło jedno

niespełnione oczekiwanie.

Pojawiło się rozczarowanie

i... lawina poleciała.


Sposób postrzegania

ma ogromne znaczenie.

Ty decydujesz.

Ty wybierasz.


Maria Wiedunka

10 kwietnia 2026

 

Dr Mark był znanym onkologiem. Pewnego dnia poleciał na ważną konferencję w innym mieście, gdzie miał otrzymać nagrodę w dziedzinie medycyny.

Jednak godzinę po starcie doszło do awaryjnego lądowania na pobliskim lotnisku. Lekarz wynajął samochód i pojechał na konferencję.

Jednak wkrótce po jego odejściu pogoda się pogorszyła i zaczęła się gwałtowna burza. Z powodu ulewnego deszczu internet zniknął w nawigatorze. Doktor skręcił w złą stronę i zgubił się.

Po dwóch godzinach jazdy zorientował się, że zabłądził. Czuł się głodny i strasznie zmęczony, więc postanowił poszukać miejsca na nocleg.

Natknął się na mały dom. Zdesperowany wysiadł z samochodu i zapukał do drzwi. Drzwi otworzyła kobieta. Wyjaśnił i poprosił ją o skorzystanie z telefonu. Kobieta powiedziała mu jednak, że nie ma telefonu, ale może wejść i poczekać, aż pogoda się poprawi.

Głodny, mokry i zmęczony lekarz przyjął jej ofertę i wszedł do domu. Kobieta postawiła mu gorącą herbatę i powiedziała, że ​​pójdzie się pomodlić. Dr Mark uśmiechnął się i powiedział, że wierzy tylko w ciężką pracę.

Siedząc przy stole, popijając herbatę, lekarz obserwował, jak w przyćmionym świetle świec kobieta modli się przy łóżeczku. Lekarz zrozumiał, że kobieta potrzebuje pomocy, więc kiedy skończyła się modlić, zapytał ją:

- Czego dokładnie chcesz od Boga? Czy myślisz, że Bóg kiedykolwiek wysłucha twoich modlitw?

Kobieta uśmiechnęła się smutno i powiedziała:

- Dziecko w łóżeczku to mój syn, który cierpi na rzadki typ raka i jest tylko jeden lekarz, nazywa się Mark, który może go wyleczyć, ale nie mam na to pieniędzy, poza tym dr Mark mieszka w innym mieście. Bóg nadal nie odpowiedział na moją modlitwę, ale wiem, że pomoże... i nic nie złamie mojej wiary.

Osłupiały i oniemiały, dr Mark po prostu wybuchnął płaczem. Zaszeptał:

- Bóg jest wspaniały…

Pamiętał wszystko, co mu się dzisiaj przydarzyło: awarię samolotu, ulewny deszcz, przez który zbłądził; a wszystko to wydarzyło się dlatego, że Bóg nie tylko odpowiedział na jej modlitwę, ale także dał mu szansę wydostania się z materialnego świata i dał mu możliwość pomocy biednym nieszczęśliwym ludziom, którzy nie mają nic poza modlitwą…

autor nieznany


Z miłością

Maria Wiedunka

 

Jak to jest z tą 

(nie) gotowością do zmian?


Pracując z ludźmi bardzo często słyszę "Nie jestem jeszcze gotowy".


Czyżby?

Ile w tym prawdy?

Ile szczerości wobec siebie?


Nie jestem gotowy, to kolejna "cudowna" wymówka aby czegoś nie zrobić, aby nie działać, nie dokonywać zmian. Aby nie dotykać starego, co i tak nam już nie służy, a jak zbędny balast ciągniemy za sobą.

To strach. Boimy się dotknąć powodów, dla których idziemy przez życie z dodatkowym obciążeniem. Boimy się, że może nas zaboleć. I zaboli. Każde nieprzeżyte i stłumione emocje będą tkwiły w nas do momentu ich uwolnienia. Manifestować się będą chorobą w ciele lub komplikacjami w codzienności.

Emocje uwolnić możemy na dwa sposoby, przez uświadomienie sobie sytuacji i jej przyczyny lub zgodę na ich przeżycie. Efektem jest pozbycie się balastu, który jest tylko symbolem "obumierania" cząstek nas samych. A puszczanie i uwalnianie wywołuje w nas lęk, a czasami nawet przerażenie, ale innej opcji nie ma.

"Jeszcze nie teraz!"

To kiedy?

Nigdy nie będzie właściwego czasu. Zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie do odwlekania, które jest ucieczką przed tym, co nam nie odpowiada i czego nie chcemy dotknąć. Uciekając, bądź świadomy, że jeszcze trudniej będzie się zatrzymać i dokonać zmian.

Jeśli nie zrobisz tego sam, to zmusi cię do tego życie. Możesz podjąć decyzje sam lub pozwolić aby inni, w tym życie, decydowali za ciebie. Twój wybór.

Idąc na jakikolwiek kurs, czy to prawa jazdy, językowy czy jakikolwiek inny, to decydujesz się podjąć pewne działania w tym kierunku. I... nie wybierasz sobie, że na te zajęcia nie jesteś gotowy, a na te tak. Te sobie odpuścisz, a inne nie. Nie masz takich dylematów, jedynie co, to jedne ci odpowiadają, a inne nie, ale uczestniczysz w nich, bo chcesz prowadzić samochód lub komunikować się w obcym języku. Ale jeżeli chodzi o dokonanie zmian w życiu, to... każda wymówka i każde tłumaczenie jest dobre, nieprawdaż?

I jak to jest z tą "nie gotowością"?

Na ile jest prawdziwa?

Na ile iluzoryczna?

Bądź ze sobą szczery!


Cudownej szczerości ze sobą!

Maria Wiedunka

 

Nie wypowiadaj słów,

które nie znajdują

potwierdzenia w czynach.


Maria Wiedunka 

09 kwietnia 2026

 

Ojciec z synem chodzili po górach. Nagle chłopiec potknął się i upadł krzycząc:

- Aaach!!!

Ku swemu zdziwieniu usłyszał głos powtarzający gdzieś wśród gór:

- Aaach!!!


Zaciekawiony zapytał:

- Kim jesteś?

W odpowiedzi usłyszał:

- Kim jesteś?


Rozgniewał się i krzyknął:

- Tchóż!

I zaraz usłyszał:

- Tchóż!


Spojrzał na swego ojca i zapytał:

- O co tu chodzi?

Ojciec uśmiechnął się:

- Uważaj, mój synu.


I krzyknął w stronę gór:

- Uwielbiam cię!

Głos odpowiedział:

- Uwielbiam cię!


Ponownie człowiek krzyknął:

- Jesteś najlepszy!

Głos odpowiedział:

- Jesteś najlepszy!


Chłopiec nadal nic nie rozumiał. Ojciec wyjaśnił:

- Ludzie nazywają to echem, lecz tak naprawdę takie jest właśnie życie. Oddaje ci wszystko, co powiedziałeś lub zrobiłeś.

Nasze życie jest odbiciem naszego działania.

Jeżeli pragniesz więcej miłości na świecie, stwórz więcej miłości w swoim sercu.

Jeżeli pragniesz więcej umiejętności i odpowiedzialności w swojej grupie, pogłębiaj własne umiejętności.

Wzajemność wkrada się we wszystkie aspekty życia. Życie zwraca ci wszystko, co w nie włożyłeś.

Twoje życie to nie zbieg okoliczności. To odbicie ciebie samego.

autor nieznany

Z miłością

Maria Wiedunka

08 kwietnia 2026

 

Jeśli myślisz, że przejście na wegetarianizm, kupowanie organicznej żywności, praktykowanie jogi i medytowanie jest bardziej „duchowe”, ale wtedy stwierdzasz, że osądzasz tych, którzy tego samego nie robią...popadłeś w ego.

Jeśli myślisz, że bardziej „duchowe” jest podróżowanie rowerem lub transportem publicznym do pracy, ale potem stwierdzasz, że osądzasz tych, którzy jadą samochodem, wpadłeś w pułapkę ego.

Jeśli myślisz, że zaprzestanie oglądania telewizji, ponieważ niszczy mózg, jest bardziej „duchowe”, ale wtedy stwierdzasz, że osądzasz tych, którzy nadal ją oglądają, wpadłeś w pułapkę ego.

Jeśli myślisz, że bardziej „duchowe” jest unikanie czytania plotkarskich gazet i czasopism, a potem osądzasz tych, którzy je czytają, wpadłeś w pułapkę ego.

Jeśli uważasz, że słuchanie muzyki klasycznej lub dźwięków natury jest bardziej „duchowe”, a potem osądzasz tych, którzy słuchają muzyki komercyjnej, wpadłeś w pułapkę ego.

Musimy zawsze zwracać uwagę na poczucie „wyższości”, jest to rzeczywiście najważniejsza wskazówka, że ​​musimy zrozumieć, że jesteśmy w pułapce ego.

Ego sprytnie ukrywa się w szlachetnych myślach, takich jak rozpoczęcie diety wegetariańskiej lub jazda na rowerze, a następnie przekształca się w poczucie wyższości w stosunku do tych, którzy nie podążają tą samą „duchową” ścieżką.

~ Mooji

07 kwietnia 2026

06 kwietnia 2026

 

"Kiedy moja babcia miała jedenaście lat, dostała zapalenia płuc i była umierająca. Działo się to jeszcze przed wynalezieniem penicyliny. Diagnoza: zapalenie płuc, równała się diagnozie: koniec. Leżała, małe drobne dziewczątko, w wysokiej gorączce i wszyscy na wsi wiedzieli, że to dziecko nie przeżyje.

Dowiedział się też o tym jej dawny nauczyciel, mieszkający w miasteczku oddalonym o trzy godziny drogi lasem. Lubił babcię, pamiętał ją ze szkoły, w której kiedyś uczył. No i urwał w swoim sadzie gruszkę, wspaniałą, wielką gruszkę. Był ubogi, więc nie miał nic innego, co by mógł dziewczynce dać. Ruszył w drogę przez las.

Podobnie jak inni pewny, że dziewczynka umrze. Nie wiedział nawet czy zastanie ją jeszcze żywą. Niósł jej gruszkę na drogę z tamtego świata.

Doszedł do domu, gdzie mieszkała babcia i poprosił, by go zaprowadzono do umierającego dziecka. Babcia osłupiała… Jej ukochany były nauczyciel wybrał się w wielogodzinną podróż lasem i przyszedł do niej, małej dziewczynki, aby jej przynieść prezent! Ujęła złocistą gruszkę w drobne, spocone od gorączki palce.

Kiedy mi to opowiadała siedemdziesiąt lat później, w jej słowach można było wyczuć ówczesne wzruszenie i szczęście. Nauczyciel usiadł obok łóżka, przez chwilę z nią porozmawiał, pogłaskał ją i ruszył w powrotną trzygodzinną drogę lasem. Miał przecież w mieście tyle pracy!

A babcia… Od tamtego momentu zaczęła zdrowieć. Psychologowie dobrze wiedzą, do czego zdolna jest psychosomatyka, co może zdziałać dotknięcie duszy, czego może dokonać „przestrojenie duszy”, jak czasami może uzdrowić jedno zdanie. Jedna radość… Jeden dar. Ręka, która poda… „gruszkę”.

Babcia wyzdrowiała. Wyrosła, wyszła za mąż, miała córkę, córka wyrosła, wyszła za mąż, a potem urodziłem się ja.

Pewna struna życia nie zerwała się. Nie zerwała się dzięki nauczycielowi, który nie zawahał się wyruszyć w na pozór zbędną drogę do umierającej dziewczynki. Który ofiarował jej gruszkę… swoją bliskość… parę słów…

Kto wie, gdzie jest pochowany ów nauczyciel, który na początku ubiegłego stulecia szedł przez sześć godzin lasem i przyniósł pewnej małej dziewczynce gruszkę. Kto wie, gdzie jest cisza, która się wznosi nad jego grobem. Ale ta cisza świeci. Są cisze, które świecą… Cisza, która pozostaje po dobrych ludziach świeci. Kto wie, może jestem ostatnim, kto go wspomina.

Czasem wystarcza tak mało… Podarować gruszkę. Przyjść ciemnym lasem do kogoś, kto jest sam, chory, odczuwa ból.

Czasem wystarcza tak mało, coś zdawałoby się niepozornego… A cały jeden kontynent, cały jeden kontynent życia nie zatonie. Kto wie, kto dzisiaj, w tym momencie, czeka – osamotniony, zrezygnowany, pełen bólu i niepokoju. Kto dzisiaj czeka na jakąś gruszkę, którą możemy mu podarować. Dzisiaj. My. Tylko my".

Eduard Martin

05 kwietnia 2026

 

W rozwoju szeroko rozumianym przewija się temat odcinania od toksycznych osób i nie tylko osób.

Jednak dzisiaj skupię się na osobach, w otoczeniu których tracimy energię i obniżane są nasze wibracje.

Z jednej strony związane jest to ze świadomym zarządzaniem energią. Jeżeli nie dbamy o własną energię, to automatycznie dajemy nieme przyzwolenie innym na korzystanie z niej. I to bez jakichkolwiek ograniczeń, nie wiedząc nawet kiedy i gdzie następuje utrata energii.

Z drugiej strony, odcinanie czy pozbywanie się osób zwanych toksycznymi niczego nie zmieni. Temat nieprzepracowany powróci i to nasilony wraz z pojawieniem się kolejnej osoby w naszym życiu.

Jeżeli dotrzemy do przyczyny problemu i odkryjemy drugie dno danej relacji, to dostajemy możliwość przepracowania tematu. A to spowoduje, że niechciane osoby same znikną z naszego życia bez jakichkolwiek dodatkowych działań z naszej strony.

Jeżeli to, co napisałam dotyczy ciebie i chcesz dokonać zmian, to zapraszam na sesje lub praktyczny kurs Świadomego Zarządzania Energią.

Maria Wiedunka

04 kwietnia 2026

 

Feng Shui to sztuka równoważenia i harmonizowania przepływu naturalnych energii w otoczeniu tak, by wywołać korzystne rezultaty w życiu.

Kiedy przestrzeń jest już uporządkowana zgodnie z zasadami Feng Shui, to można wykorzystać remedia na podniesie wibracji w danym polu siatki bagua.

Jednak w praktyce większość zaczyna od końca.

Chce podnieść wibracje, wzmocnić energetycznie daną przestrzeń bez wcześniejszego oczyszczenia i uporządkowania jej.

Efektem takiego postępowania jest wzmocnienie tego, co się znajduje w danym polu.

Jeżeli jest brud i bałagan, to takie właśnie działania doprowadzą do pomnożenia brudu i bałaganu.

Dokładnie to samo się dzieje w rozwoju szeroko rozumianym.

Większość chce zmian, ale bez uporządkowania tematu, którego zmiany miałyby dotyczyć. I zamiast poprawy, zaczynają się mnożyć i piętrzyć tematy czekające na uporządkowanie.

Wiosna, to cudowny czas na porządki i nie tylko te w otoczeniu, ale i w życiu.

Jeżeli brakuje ci odwagi aby podjąć zdecydowane kroki i potrzebujesz wsparcia,to zapraszam na sesje czy konsultacje.

Zadbaj o siebie.

Maria Wiedunka

 

Gdziekolwiek

się teraz znajdujesz,

to dobre miejsce,

aby zacząć.


Wysiłek,

który zainwestujesz dzisiaj,

będzie się liczył jutro.


Andrew Mattews via Maria Wiedunka

 

Droga do serca

i nie tylko serca.


Przejdź z myślenia

na odczuwanie.

Czucie to potężna energia.


Maria Wiedunka

03 kwietnia 2026

 

Nie staraj się,

nie próbuj.


Starając się

i próbując zakładasz,

że może się nie udać.


Zrób to, co masz zrobić,

bez względu na efekt.


Sam fakt,

że się odważyłeś

i zrobiłeś

doda ci pewności siebie.


Maria Wiedunka

01 kwietnia 2026

 

Prostota życia

w codzienności.


Japońska mądrość


Jeśli to nie jest twoje,

nie bierz tego.


Jeśli to nie jest właściwe,

nie rób tego. 


Jeśli to nie jest prawda,

nie mów tego.


Jeśli nie wiesz,

milcz.

 

Przemyśl swój stosunek do siebie - czy traktujesz się tak, jak chcesz być traktowany przez osoby, które cię kochają?


Miłość do siebie nie jest emocją, jest stanem.

Aby ją w sobie wykształcić, trzeba się przeciwstawić destrukcyjnym skłonnościom do krytyki, lekceważenia i zaniedbywania siebie, przepracowywania i perfekcjonizmu.

Spójrz na siebie jak na osobę, na której dobru ci zależy.

Okazuj sobie życzliwość. Kiedy popełnisz błąd, uśmiechnij się z wyrozumiałością. Cierpliwie znoś swoje niedociągnięcia. Pokaż, że jesteś kimś ważnym we własnych oczach.

Zastanów się w jaki sposób okazujesz innym, że są dla ciebie ważni. prawdopodobnie liczysz się z ich zdaniem, potrzebami, możliwościami, wrażliwością. Wiesz, co lubią, jak sprawić im przyjemność, czego unikać, aby ich nie zranić. Masz dla nich czas, potrafisz się poświęcić, zrobić nawet coś niewygodnego lub bardzo trudnego.

Pamiętaj, że jeśli sam dla siebie nie będziesz ważny, komplementy setki osób ci nie pomogą. Będziesz czuł się ważny tylko przez chwilę, najczęściej w momencie, kiedy to usłyszysz, potem sens tych słów zacznie się zacierać. Zatrzymasz je, jeśli będą mogły zakotwiczyć się w twoim przekonaniu o sobie.

D. Gromnicka